Wielu tutaj pisze o bojkocie firm mających związek z Rosją i Białorusią. Podkreśla, że każdy z nas może bojkotując konkretne białoruskie i rosyjskie firmy wspomóc Ukrainę i Ukraińców.

Od jakiegoś czasu wskazuję, że gdy nie decydujemy się na działania zbrojne, oby nigdy do nich nie doszło, to powinniśmy zastosować inne środki nacisku – choćby totalną izolację Rosji, firm rosyjskich, a także tych Rosjan – podkreślam: tych Rosjan, którzy nawet biernie wspomagają Putina i jego reżim.
Ci piszący o tym bojkocie firm wytwarzających określone produkty mają rację. Cieszę się, że podają kody produktów bezpośrednio wytwarzanych na Białorusi i w Rosji. Podają także nazwy firm i produktów. To dobrze. I tak powinno być. Ale trochę dziegciu do tej beczki miodu:
1. Gdyby wielkie sieci natychmiast wycofały rosyjskie i białoruskie produkty, albo też te, które są wytwarzane przy współudziale rosyjsko/białoruskiego kapitału, to byłoby też efektywniejsze. I szybsze narzędzie nacisku na Rosję/Białoruś.
2. Jest wiele polskich znanych firm, które mają swoje filie w Rosji i w Białorusi – i co?? nadal tam produkują, bo taniej i do surowca oraz rynku zbytu bliżej. Dlaczego natychmiast nie zamkną swoich firm???
3. Nawet z okolic Wadowic tak jest.
oczywiście my możemy – jak zwykli ludzie – pomóc tym wszystkim firmom. Stwórzmy wykaz produktów wytwarzanych z pomocą rosyjsko/białoruskiego kapitału i go upubliczniajmy oraz aktualizujmy na bieżąco. A także nie kupujmy ich produktów.
I TAK NA KONIEC – CZY POLSKI RZĄD ZAMKNAŁ STACJĘ ŁUKOILA DZIAŁAJĄCEGO TYM RAZEM POD INNĄ NAZWĄ???
jeśli nie to jego wiarygodność jest naprawdę niewielka

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.