Te ruskie bydło, ta swołocz jest jeszcze gorsza i bardziej perfidna od starych Mongołów, którzy ruskim przetrącili kręgosłup i zmusili ich do niewolnictwa. Mongołowie wyrzynali w pień całe osady, wypalali je i szli dalej, ale na szczęście szybko się zawinęli i wrócili do Azji. Ruskie chcą dojść do Atlantyku i znając ich pijaństwo oraz korupcje oraz ogólny burdel logistyczny, wcześniej umrą na trzustkę niż ten cel osiągną.
Po nich pozostało ruskie bydło, bezpańskie psy zgwałcone po wielokroć, które jest on nich jeszcze gorsze, bo przynajmniej Mongołowie nie powoływali się na prawo międzynarodowe i nie głosili wszem i wobec, że upowszechniają pokój na świecie. I też nie naciągali Niemców i Francuzów na unię eurazjatycką (w kontrze do USA).
Te ruskie bydło musi zostać przynajmniej podzielone między kilka państw powstałych po rozpadzie Federacji Rosyjskiej, który nieuchronnie nastąpi. W rozproszeniu będzie łatwiej kontrolować tę krwiożerczą swołocz. Następnie wysłać całe to towarzystwo na granicę z Chinami i niech się Pekin nimi zaopiekuje. Niech wraca swoje do swojego raz na zawsze!
Polska będzie mieć wreszcie kiedyś granicę z Chińczykami. Niedorzeczne? Naprawdę? Poczekajmy kilka lat…
Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.
Zostaw komentarz