Choć do najbliższych wyborów parlamentarnych pozostał rok według regularnego kalendarza wyborczego, to jednak można powiedzieć, że dyskusja właśnie w tym klimacie została zapoczątkowana, albowiem jak zawsze trafnie na naszych łamach prof. Józef Brynkus napisał artykuły o węglu i innych źródłach ogrzewania w bieżącej sytuacji (czytaj), zaś pułkownik Piotr Wroński w swoich audycjach także poświęcił temu uwagę i właśnie jedno z drugim jak najbardziej się wiąże.
Dodatkowo pan Wroński przedstawia postulat bojkotu najbliższych wyborów, co miałoby być tą właściwą drogą do wytworzenia się nowej klasy politycznej po prawej stronie i niezależnie, co by o tym myśleć warto pochylić się także nad tym.
Tak więc ja również dorzucę swoją cegiełkę do tej dyskusji przedwyborczej, nie tylko tym felietonem.

Na początek sytuacja z węglem. Podzielam pogląd, że rozwiązanie w postaci dodatku węglowego nie jest sprawiedliwe, albowiem z jednej strony stanowi uprzywilejowanie jednej grupy odbiorców korzystających z jednego źródła ciepła, a osoby korzystające z innych rozwiązań będą musiały ponieść lub już ponoszą większe koszty, a warto pamiętać, że wielu także za namową rządu zainwestowało w zmianę sposobu ogrzewania.
Nie należy potępiać kogoś, że korzysta z węgla, ale również podzielam pogląd, że jeśli taki dodatek, to niezależnie od źródła ciepła z uwzględnieniem liczby osób w gospodarstwie i kryterium dochodowego.

Kolejna sprawa, czyli zagrożenie nasileniem koronapropagandy. W swoim niedawnym przeglądzie wspominałem o pewnym moim dylemacie związanym z koronapierdolcem i tak zdecydowałem, że nie pojadę do Łodzi po protezy odłożyłem to, skoro nie jest to aż tak pilne w tej chwili.

Gdy mowa o postulacie bojkotu najbliższych wyborów, to w tym miejscu zasygnalizuję, że rozwiązanie to ma swoje argumenty za, jak i przeciw dużo też zależy od tego, jak przez cały ten okres do wyborów będzie postępować Konfederacja i PiS oczywiście również, a być może droga do utworzenia lepszej siły będzie inna. Najkrócej mówiąc o argumentach przeciw bojkotowi wyborów jak zawsze mówię nowy byt polityczny nie może postępować w ten sposób, że będzie mówił wyłącznie PiS źle, PiS źle.

Oczywiście argumentem za bojkotem może być choćby koronapierdolec, zresztą w podcastach radia KChT wyraźnie jest mowa nie o bojkocie PiS-u, ale całej obecnej klasy politycznej całej karuzeli.

Podsumowując okres do najbliższych wyborów dostarczy wielu obserwacji i spostrzeżeń, które na pewno zaowocują wieloma ciekawymi analizami na naszych łamach.