Na początek przypominam, że do Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz do jednego z recenzentów, nie mając świadomości, że on nim będzie, przesłałem drogą mailową moje krytyczne uwagi do podstawy programowej HiT-u. Poza kwestiami merytorycznymi odniosłem się do idei i myśli przewodnich tego przedmiotu, a także zwróciłem uwagę na potrzebę dopracowania koncepcji pod względem dydaktycznym. Nie przyniosło to efektu, bo powstał podręcznik, który totalnie mija się z zasadami dydaktyki historii, wiedzy o społeczeństwie, a także ich związku. Podręcznik jest niedostosowany do możliwości percepcyjnych uczniów klas I szkól ponadpodstawowych, a co więcej wykładnia jego treści jest mocno skomplikowana, nielogiczna i trudna do percepcji/przyswojenia. Szkoda, że nie skorzystano z moich uwag.

Jednak w przestrzeni publicznej mocno eksponuje się te opinie, które nie tyle nawet krytykują podręcznik prof. Roszkowskiego, co mają znamiona agresywnej na niego napaści ideologicznej i politycznej. Dziś przedstawiam omówienie kolejnego fragmentu nieudolnej w wielu miejscach recenzji podręcznika do HiT-u autorstwa dziennikarzy der Onet.

Autorzy recenzji – jak przystało na reprezentantów portalu der Onet – ze szczególnym „pietyzmem” potraktowali te wypowiedzi prof. Roszkowskiego, w których prof. Roszkowski wskazuje na dążenie Niemiec – w odleglejszej i tej bliższej przeszłości – do zdominowania Europy i powstałych w niej związków państwowych (tu chodzi przede wszystkim o Unię Europejską), tak by najważniejsze były interesy niemieckie. Już sam fakt, że bronią oni niemieckiej wizji polityki niezbyt dobrze o nich świadczy, bo przecież polska szkoła powinna przede wszystkim realizować polskie cele oświatowe, państwowe i społeczne. Poza tym jakoś w wypowiedziach prof. Roszkowskiego nie ma nieprawdziwych informacji.

Przykładowo autorzy recenzji z portalu der Onet piszą, że Roszkowski krytykuje współczesne założenia polityczne eurokratów Unii Europejskiej dążących do narzucenia jej państwom członkowskim koncepcję federacyjną i oczywiste niemieckie działania w kierunku zdominowania UE. Uważają, że w polskim (to jest określenie moje – polski podręcznik) podręczniku do nauczania polskich dzieci, takie treści nie powinny się znaleźć. Stwierdzają, że jest to publicystyka polityczna. A czymże jest ich wypowiedź, jak nie tą polityką?

Kolejna sprawa, za którą recenzenci z der Onet krytykują prof. Roszkowskiego, to jego teza, że w Niemczech „zaledwie kilka lat po zakończeniu wojny (…) przestano się obawiać odrodzenia tam nacjonalizmu, i to w skrajnym wydaniu”. Potem dodają, że „dyskusje o ponownym zjednoczeniu Niemiec i odrodzeniu się zagrożenia dla Europy trwały dekadami, a przed niebezpieczeństwem przestrzegał choćby Henri Ménudier jeszcze w latach 80”.

Przede wszystkim Roszkowski ma całkowitą rację – w zachodnich Niemczech bardzo szybko odrodził się nacjonalizm o czym świadczy choćby fakt obecności w życiu publicznym wielu funkcjonariuszy III Rzeszy a także nieudolny II Proces Oświęcimski. Autorzy z recenzji na dowód – jednak nie wiadomo czego – bo ich wypowiedź puentująca tekst Roszkowskiego jest enigmatyczna – przywołują stanowisko prof. Henri Menudiera, który ostrzegał przed jakimś tam niebezpieczeństwem. Wolno przypuszczać, że odrodzenia się niemieckiego nacjonalizmu – także pod wpływem idei i faktu zjednoczenia Niemiec. Tylko, że problem w tym, iż Roszkowski pisze, że to w Niemczech przestano się obawiać odrodzenia nacjonalizmu, a Menudier wskazywał na to niebezpieczeństwo z perspektywy francuskiej, a nie niemieckiej!!!

Kończąc wątek niemiecki, rzekomo „nadeksponowany” przez Roszkowskiego i przedstawiony z niewłaściwej perspektywy odnieśmy się do kolejnego fragmentu recenzji dziennikarzy Onetu. Z dezaprobatą przyjmują oni jego tezę, że profesor prostuje tezę o Europie Środkowo-Wschodniej jako „siedlisku nacjonalizmów”, wyjaśniając przy tym różnicę między nacjonalizmem a patriotyzmem. Z niechęcią przyjmują zawartą w podręczniku informację o agresywności niemieckiego nacjonalizmu. Nie bardzo też akceptują fakt, iż z perspektywy interesów niemieckich prof. Roszkowski przedstawia wątek Nord Stream 2. A w czyim że to interesie ten obiekt powstaje??

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.