Realistycznie już po artykule Xi u Ruskich, można było przewidzieć, że Putin będzie zawiedziony (Xi określając Rosję nie użył słowa „drug”, ale „poputczik”, czyli zależny sprzymierzeniec).
1. Poparcie dla Putina nic Xi nie kosztuje.
2. Z punktu widzenia Chin dobrze by było, żeby wojna się szybko skończyła, ale Putin tego zrobić nie może i będzie wysyłał na śmierć kolejnych.
3. W związku z tym, że wojna z punktu widzenia Putina musi trwać, więc Xi będzie udzielał mikropomocy, na tyle małej, żeby nie oberwać ekonomicznie od zachodu, a na tyle zauważalnej, żeby Putin czuł, że jakaś pomoc jest.
4. Pomoc może mieć kilka składowych i militarna będzie najmniejsza i najmniej znacząca. Ważna będzie pomoc ekonomiczną, która będzie pomocą i bardzo ograniczonej skali, kroplówka ze sprzedaży ropy i gazu, podtrzyma Rosję przy życiu, ale ceny będą tak niskie, żeby zmusić Putina do szukania dróg zakończenia wojny. Kolejnym aspektem może być zastrzyk czystej gotówki w zamian za „srebra rodowe”, jak gazprom, transnieft itd
5. Cała operacja to zakładanie smyczy Putinowi, długiej smyczy, ale realnej. Chińczycy są cierpliwi i mają czas, tego nie ma Putin, dlatego smycz będzie później skracał sam, na swoją zgubę. Szczegółów dowiemy się później.
Autor: Krzysztof Jaroszuk
Fot. The Presidential Press and Information Office/Wikimedia Commons/CC 4.0
Zostaw komentarz