Wyborcza uznała, że będzie jednak życzyć swoim czytelnikom szczęśliwych Świąt.
I rozbiła bank.
W sensie nawet mnie zaskoczyli, a nie oczekuję niczego od nich dobrego.
Życzyła między innymi „Polski bez PiS”, uwolnienia Poczybuta oraz wolnej Ukrainy (dokładniej- „Ukrainy jak z wierszy Szewczenki”).
Oraz..
Trzymajcie się.
Oni napisali, że życzą nam „Rosji z marzeń Nawalnego”
Dla każdego, kto ma elementarną wiedzę, komu mózg nie wypłynął ostatnio uszami, kto cokolwiek wie o tym świecie, o tej wojnie, o Rosji, jest oczywiste, czym jest Rosja marzeń Nawalnego.
Nawalny o tym mówił wielokrotnie.
To Rosja, która trzyma w garści Ukrainę. To Rosja silna, nacjonalistyczna, to Rosja, która ma Krym, która kontroluje Białoruś. To Rosja dominująca nad Unią, to Rosja, która wprowadziła ponownie Polskę do strefy swoich wpływów, to Rosja, która nie musi bać się NATO.
To Rosja imperialistyczna i szowinistyczna.
Tego nam życzą redaktorzy GW. Tu słów brak.
To zostało wydrukowane, przeszło przez kolejne redakcje, w końcu, to dziś wrzucają w internet czołowi dziennikarze tej gazety, jak Wielowieyska etc.
Ale pomyślałem, że może zbyt ostro oceniałem dotychczas ich wieloletnią putinofilię. Że to nie ze złej woli. Bo ciężko mi uwierzyć, że oni naprawdę chcą Rosji Nawalnego.
Może to po prostu kompletni idioci. Bez żadnej wiedzy. Operującymi najbardziej infantylnymi, prostackim skojarzeniami. Taki polityczny magazyn dla 12latków jak Bravo czy Bravogirl.
Powtarzający najdurniejsze kalki z Zachodu czy Netflixa, który zapewne jest ich podstawowym źródłem wiedzy.
Oni pewnie, do czasu, naprawdę myśleli, że Gazociąg NordStream2 jest spoko i fajny, bo tak napisali w jakieś gazetce i dali ładne zdjęcie.
I potem ci ludzie, z taką atrofią i wiedzy i rozsądku, z tak niebywałą ignorancją, tak zdziecinniali, pozują na elitę, no nową wspólnotę intelektualną. Na wielkich dziennikarzy i analityków, przekazujących wiedzę głupim Polakom.
Na wielkich „ekspertów”.
Piękne.
Tak ad vocem. Oczywiście urocze są też życzenia „Polski bez PiS” obok życzeń uwolnienia Poczybuta oraz wolnej Ukrainy.
Zrównywać zmianę rządu w Polsce z uwalnianiem wieźniów politycznych okrutnego reżimu i zakończeniem wojny, zbrodni przeciw ludzkości etc?
Żałosne, durne, nie na miejscu?
Tak, ale to Wyborcza. Jakby no, taka jej uroda, no a jeśli ktoś naprawdę w to wierzy, to tylko do pychiatryka, rozmowa bez sensu.
Ten Nawalny to jednak szots.
No i tyle, wyłączę się na kilka dni z internetu.
Wesołych świąt, dobrych i spokojnych, jeśli ktoś to czyta. Bez polskich awantur o politykę a na pewno bez „marzeń Nawalnego”.
Autor: Dawid Wildstein
Fot. Screen YT Czeskie Centrum
Zostaw komentarz