Po co w ogóle dywagować o tym, jak będzie rządzić tzw. opozycja, skoro od lat wiemy, że nie potrafią!
Doprowadzili Polskę do stanu, który sami nazwali „teoretycznym państwem” i dodali tekst, bardziej bliski ich językowi: „…, … i kamieni kupą”, więc „z jakiej paki” (cytując elokwentnego szefa..) mamy ich dopuścić do władzy?
Wyraźnie Donald Tusk określił metody swojego przyszłego władania (o naiwności!) : „nie będę potrzebował żadnej ustawy… i silni panowie wyprowadzą gościa”..- .kogo będzie chciał…
Aktualnie na forum publicznym pojawił się pomysł „rotacyjnego marszałka sejmu” – toż to ewidentnie pomysł na pomnożenie intratnych „stołków” dla zaspokojenia apetytów ochotników do władania.
„Król Europy” poczuwa się już mianowanym premierem kraju „moherowych beretów” i wierzy w spolegliwość nie tylko akolitów z PO, ale i „okolic”, bo chyba zdaje sobie sprawę, że sam nie jest w stanie sprostać zadaniu, z którego ma się rozliczyć ze „sponsorem”…
Zastanawiam się jaką naukę z tego, co teraz – po wyborach, rozgrywa się w Polsce, wyniosą młodzi. Co rozumieją teraz, co pojmą po jakimś czasie…?
Tuszę, że starsi z dystansem obserwują kolejny wiraż historii Polski. Z ciężkim sercem.
Zostaw komentarz