Przede wszystkim kolejny raz Andrzej Duda pokazał, że zamierza walczyć o przywództwo na prawicy. I tak naprawdę może je objąć. Desygnowanie Marka Sawickiego na marszałka seniora I sesji Sejmu RP X kadencji ma przesłonić faktyczne zamiary Prezydenta Dudy. Na pewno Prezydent Duda pokazuje w ten sposób, że nie zamierza stosować jakichś niecnych metod w blokowaniu Tuska w objęciu teki premiera. Przecież trudno sobie wyobrazić, że Marek Sawicki – co w przypadku innej kandydatury  mogłoby by ć możliwe- przerwie I sesję i odroczy obrady. Zgodnie z zapowiedzią, Sawicki przeprowadzi obrady do czasu wyboru marszałka/kini Sejmu, sprawnie i bez jakichkolwiek przedłużeń.

Na pewno też zapowiedź Prezydenta, że powierzy w I etapie zadanie stworzenia rządu, Morawieckiemu, była skonsultowana z Morawieckim. Gdyby było inaczej, to Prezydent mógłby wręcz narazić się na śmieszność, w przypadku odmówienia przez Mateusza Morawieckiego.

Zadać wypada sobie pytanie dlaczego Morawiecki na taką rolę się godzi? Czy ma też szansę na znalezienie kandydatów, nie tyle do objęcia, ale zapisania w życiorysie, że byli potencjalnymi ministrami?

Raczej poszukiwania będą intensywne, ale kandydaci się znajdą. Także po to, żeby wykazać lojalność wobec Prezydenta Dudy, Premiera Morawieckiego, a przede wszystkim Prezesa Kaczyńskiego. 

I tu należy dodać najważniejszy argument – tak jak w dowcipie: bez Jarka nie ma zegarka, więc zapowiedź desygnowania Morawieckiego i jego zgoda na kandydowanie, nie miałyby sensu i racji bytu bez akceptacji Jarosława Kaczyńskiego.

Foto: KPRP / prezydent.pl