Nieważne, co sądzę o PiS, a zwłaszcza o Kaczyńskim, jednak Duda, który nie czekał na przemówienie starszego od siebie o pokolenie prezesa partii, z której przecież „wyszedł w prezydenty”, zachował się co najmniej w mało elegancki sposób.
Widocznie takie tam w PiS panują stosunki. Chyba nikt ostatnio nie sprawił Kaczyńskiemu aż takiego afrontu.
Swoim zachowaniem Duda chyba chciał pokazać staremu mistrzowi politycznego pięściarstwa, że już nie ma ochoty oglądać jego walk.
Fot. KPRP
Naprawdę sądzisz, że Tusk da ci fuchę w jakiejś ambasadzie?