Nie wiem czy tylko ja to widzę, ale to jest pewien PROCES który trwa od pewnego czasu. UE ustala „regulacje” które są tak niedookreślone, że umożliwiają im dowolną interpretację wszystkiego.
Tak mieliśmy z KPO, tak mieliśmy z „praworządnością” tak mamy z SAFE. To nie Polska decyduje o tym co się w Polsce dzieje tylko urzędnicy UE których NIKT NIE WYBIERA.
Kolejnym odebraniem Polsce suwerenności było przyznanie sobie przez UE prawa do decydowania ilu imigranów będzie wysłanych do Polski, prawa do narzucania kosztów emisji CO2.
Teraz mamy kolejny krok. Odebranie przez zewnętrzne podmioty wyłącznego PRAWA POLSKI, do poświadczania przy pomocy dokumentów elektronicznych KTO MA PRAWO TU BYĆ i NA JAKICH WARUNKACH.
Polecam świetny tekst o tym pana Szczęsnego który udostępniłem wcześnie, tu fragment
„Ano tak, że unijne rozporządenie traktuje „zaufane podmioty” jako firmy komercyjne, które mogą działać w skali całej Unii. Na przykład duża francuska firma tego typu może otworzyć oddział w Polsce, przejść tu proces certyfikacji i uzyskać od rządu polskiego główne klucze kryptograficzne umożliwiające wystawianie polskich dowodów. Taki klucz może później wysłać do swojej centrali w Paryżu, gdzie mają dojścia agenci francuskich służb specjalnych, którzy wówczas mogą wejść w posiadanie tych kluczy i później w imieniu Polski wystawiać dokumenty swoim agentom działającym np. w Czechach jako obywatele polscy.”
Oczywiście można traktować każdy z tych elementów oddzielnie, widzę, okna, ściany, dach, dym z komina, ale domu nie widzę.
Jeśli popatrzymy na CAŁOŚĆ tego co się dzieje, to w tej chwili państwu polskiemu jest ODBIERANE, prawo do decydowania o tym CO SIĘ W POLSCE DZIEJE. Na co wydajemy pieniądze, jak organizujemy system prawny i polityczny. Decyduje o tym WYŁĄCZNIE UE, w oparciu o prawa i zasady które sama wymyśliła (orzeczenie TSUE, który określa, że o tym co jest obowiązującym prawem w UE decyduje TSUE).
Moim zdaniem właśnie jesteśmy świadkami procesu który spokojnie można nazwać ROZBIOREM. Najpierw odbiera się państwu możliwości decydowania o tym co się w Polsce dzieje, a później będzie można robić to co się chce. Ale to MY i NASZE DZIECI BĘDZIEMY PONOSIĆ TEGO KONSEKWENCJE.
DOKŁADNIE TAK SAMO BYŁO PRZED SAMYMI ROZBIORAMI. Sytuacja jest moim zdaniem IDENTYCZNA.
Zostaw komentarz