Już od dłuższego czasu jestem przekonany, że sytuacja na linii frontu na tym etapie wojny jest drugorzędna. Bez większego znaczenia dla wyniku wojny jest to ile kilometrów jeszcze zajmą Rosjanie czy odbiją Ukraińcy. Bitwy przeniosły się na zupełnie inny poziom. W ostatnich miesiącach to „bitwa za ciepło i prąd” miała znaczenie. Albo umowna bitwa o rosyjską infrastrukturę energetyczna, która trwa teraz. Wysiłek obu stron na poziomie strategicznym, uderzenia w głąb terytorium przeciwnika – to są rzeczy, które w tej chwili decydują o przebiegu wojny. O tym kto szybciej padnie wyczerpany.
W tym kontekście jest wrażenie, że rosyjskie zdolności produkcyjne osiągnęły pewien szczyt. Dość znacząco wzrosły w pierwszej połowie 2025 roku, a później utrzymują się już na podobnym poziomie. Ukraińcy całą potęgę produkcyjną rosyjskiej zbrojeniówki odczuli podczas mrozów tej zimy. Natomiast ukraińskie zdolności swojego szczytu jeszcze wcale nie osiągnęły. Jest jeszcze szereg linii produkcyjnych i wyrobów, które dopiero wchodzą do gry. Intensywność ukraińskich uderzeń cały czas rośnie. Stają się one tak częste, że zaczynasz już się gubić. Kilka dni temu miał miejsce potężny atak na terminal załadunkowy ropy w Noworosyjsku i przy okazji zaatakowano również port i uszkodzono zgodnie źródeł rosyjskich 5 okrętów pozostałości floty czarnomorskiej. Wczoraj wysadzono prawdopodobnie z pomocą dronów morskich startujących z wybrzeży Libii rosyjski tankowiec LNG na morzu Śródziemnym. Rosjanie są przekonani, że była to operacja ukraińskiego wywiadu. Ukraińcy milczą.
Ale nie tylko chodzi o te uderzenia na dużą odległość w cele strategiczne. O nich jest sporo w mediach światowych. Co umyka natomiast – jak mocno wzrosła aktywność ukraińskich jednostek bezzałogowych tuż za linią frontu. Ukraińcy w ostatnim czasie bardzo aktywnie atakują rosyjskie OPL i radary na głębokości 100 – 120 km. Używa się do tych celów wyspecjalizowanych dronów klasy określanej przez Ukraińców jako middle strike. Jest to amunicja krążąca albo tzw ciężkie bombowce, czyli drony zrzucające ciężkie pociski i bomby. Produkcja tego typu dronów również w tym roku na Ukrainie znacząco wzrosła, co pozwoliło zintensyfikować uderzenia. W ostatnim czasie praktycznie nie było ani jednego dnia, żeby Rosjanie nie stracili jakiś radar czy wyrzutnie S-300, S-400 albo Buku za linią frontu. I to nie jest już jak kiedyś, kiedy jednostka po prostu zgłaszała zniszczenie wrogiego sprzętu albo nadając jakieś dowody albo nie. W tej chwili te wszystkie drony podpina się pod system Delta i do każdego porażenia jest nagranie, które idzie do systemu dla weryfikacji. Delta zbiera bazę danych z tych materiałów. I w ten sposób po pierwsze dowództwo ukraińskie może obiektywnie analizować skuteczność konkretnych taktyk, środków rażenia, konkretnych jednostek. Po drugie zgadnijcie do czego później służy ta ogromna baza danych? do kogo później firmy wdrażające algorytmy do systemów bojowych będą się zwracać z prośba o udostępnienie bazy danych w celu ich szkolenia?
Demilitaryzacja Ukrainy Rosjanom szczególnie „dobrze” się udała.
Wojna się zmieniła nie do poznania od 2022 roku. Ale jeżeli nie daj Boże potrwa kolejne 4 lata to zmieni się tak samo nie do poznania w porównaniem ze stanem obecnym.
______________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zostaw komentarz