Pomysł wykorzystania środków Narodowego Banku Polskiego do finansowania modernizacji armii wymaga spokojnego spojrzenia na mechanizm.
Jeśli taki instrument miałby działać, w praktyce musiałby przyjąć jedną z trzech form:

1️⃣ Transfer zysku NBP do budżetu – bank centralny przekazuje część zysku do budżetu państwa. Problem polega na tym, że zysk NBP jest zmienny i zwykle znacznie niższy niż kwoty rzędu 100–200 mld zł.

2️⃣ Skup obligacji państwowych przez NBP – czyli sytuacja, w której państwo emituje obligacje na zbrojenia, a bank centralny je kupuje. Takie rozwiązanie stosowano w wielu krajach w czasie kryzysów (np. w programach QE), ale ma ono charakter pośredni i wymaga bardzo ostrożnej skali.

3️⃣ Specjalny fundusz finansowany przez emisję pieniądza – w którym NBP zasilałby fundusz modernizacji armii poprzez zwiększenie podaży pieniądza. To rozwiązanie może być najbardziej kontrowersyjne.

Dlaczego mogą pojawiać się obawy?
• Ryzyko inflacyjne – duża emisja pieniądza w gospodarce może zwiększyć presję inflacyjną.
• Osłabienie złotego – rynki finansowe reagują bardzo wrażliwie na sygnały, że bank centralny finansuje wydatki rządowe.
• Utrata wiarygodności banku centralnego – niezależność banku centralnego jest jednym z fundamentów stabilności finansowej.
• Efekt precedensu – jeśli raz dopuści się finansowanie wydatków państwa przez bank centralny, pojawia się presja, by stosować to także przy innych wydatkach.
Niemniej jednak żyjemy w niespokojnych czasach i nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Czytaj więcej.

Autor: dr Adam Stolarz
Ekspert ds wyceny przedsiębiorstw. Doktor nauk o bezpieczeństwie. Poszukiwacz genu innowacyjności w polskiej gospodarce obecnie i w przeszłości.