„Europa, która zaczynała jako projekt prostoty i wolnego rynku, zamieniła się w maszynę do produkcji regulacji. Europejski motyl, zamiast rozwijać skrzydła, owija się w kokon procedur i absurdów. Czy da się to odwrócić? W moim felietonie dla XYZ rozwijam tę ideę i proponuję konkretną odpowiedź, czyli siedem zasad, które mogą przywrócić Europie to, co kiedyś czyniło ją potęgą: odwagę, konkurencyjność i wolność gospodarczą. Piszę też, dlaczego Polska powinna stanąć na czele tej zmiany i dlaczego tym razem musimy działać ponad podziałami. Bo jeśli Europa nie odzyska skrzydeł, inni napiszą jej przyszłość za nią, a tym samym będziemy tego ofiarą,a nie beneficjentem.” – Prezes InPost, Rafał Brzoska

Ja się zgadzam z nim w stu procentach. Problem w tym, co dzieje się zawsze i wszędzie. Zamiast podejmować działania USPRAWNIAJĄCE wymianę handlową oraz wzrost gospodarczy, między krajami UE i nie tylko. UE zaczęła „naprawiać świat”. To ta naprawa świata, „budowa społeczeństwa inkluzywnego”, „zielony ład”, „otwarcie na imigrację”, „wyrównywanie różnic”, „walką o praworządność” które są tak naprawdę, próbą wpływania na rządy które prowadzą politykę niezgodną z ideologią z pomysłami UE, szczególnie jeśli wyborcy, nie zgadzają się z pomysłami UE i KE. Wszystko to POZBAWIONE PODSTAW TRAKTATOWYCH.

Mnie zastanawia czemu pan Brzoska DOPIERO TERAZ o tym mówi? To jest moim zdaniem istotniejsze. Moim zdaniem to początek tworzenia „alternatywy”, tak jak mieliśmy kiedyś Kongres Liberalno Demokatyczny, jako alternatywa dla wyborców mających dosyć Unii Demokratycznej czyli Uniii Wolności, później mieliśmy Ruch Palikota, który miał być alternatywą dla PO, później mieliśmy Polskę 2050 który miał być jeszcze lepszą alternatywą dla PO. Teraz mamy przygotowanie gruntu pod „nowiuteńką” kolejną „alternatywę” która żadną alternatywą nie jest, tylko ma spowodować że ci którzy mają dosyc Tuska i KO, będą głosowac na tę właśnie „alternatywę”. Oni będą mówić DOWOLNE RZECZY które dadzą im głosy, tak jak Trzaskowski stał się przez moment „nacjonalistą” i osobą sceptycznie nastawioną do środowisk LGBT, ale tylko w kampanii wyborczej.
Tak wiec moim zdaniem władza widzi że wybory mogą ich pogrążyć, więc kombinują jak tu zrobić żeby rozczarowanych wyborców PO, przekonać do głosowania na „alternatywę”, która jest wg mnie, bytem stworzonym na potrzeby utrzymania władzy przez KO.