Jeszcze kilka lat temu Bukareszteńska Dziewiątka była w USA traktowana raczej jako regionalny format konsultacyjny. Dziś coraz częściej amerykańscy analitycy i część establishmentu bezpieczeństwa widzą w niej jeden z najważniejszych filarów europejskiego odstraszania Rosji.

Ale jednocześnie widać wyraźny podział:
– eksperci od bezpieczeństwa traktują B9 bardzo poważnie,
– główny nurt mediów amerykańskich nadal poświęca temu stosunkowo niewiele uwagi.

1. Amerykańskie think tanki: „to nowy rdzeń NATO”

Największe zainteresowanie B9 widać w środowiskach strategicznych: Atlantic Council, CSIS, German Marshall Fund, RAND Corporation.

Analitycy tych ośrodków coraz częściej podkreślają kilka rzeczy: Polska i Rumunia stworzyły „realne centrum ciężkości” NATO na wschodzie. Jeszcze przed wojną 2022 r. wiele debat NATO koncentrowało się wokół Niemiec, Francji czy Turcji. Po rosyjskiej inwazji sytuacja się zmieniła.

W analizach amerykańskich regularnie pojawia się teza, że:
– państwa B9 „rozumiały Rosję lepiej niż Zachód”,
– ostrzegały przed Moskwą wcześniej niż Berlin czy Paryż,
– okazały się kluczowe logistycznie i militarnie dla wsparcia Ukrainy.

W praktyce amerykańscy eksperci zaczęli traktować Polskę nie jako „młodszego sojusznika”, ale jako państwo współkształtujące strategię NATO.

2. W USA dostrzeżono, że Polska stała się państwem frontowym

Po 2022 r. w amerykańskich analizach bezpieczeństwa Polska jest opisywana jako:
– główny hub NATO,
– kluczowy korytarz dla Ukrainy,
– centrum wojskowej logistyki,
– filar obrony przesmyku suwalskiego,
– państwo o jednej z najszybciej rosnących armii w NATO.

NATO i amerykańskie źródła bardzo mocno podkreślają znaczenie Polski dla obrony całej wschodniej flanki.

To ogromna zmiana mentalna w Waszyngtonie.

Jeszcze dekadę temu Polska była postrzegana raczej jako:
ważny sojusznik regionalny.
Dziś: jako kluczowy element bezpieczeństwa europejskiego.

3. Amerykanie widzą B9 jako przeciwwagę dla „miękkiej Europy”

W części środowisk republikańskich i konserwatywnych B9 jest postrzegana bardzo pozytywnie, ponieważ:
– państwa regionu wydają dużo na obronność,
– mają bardziej „twarde” podejście wobec Rosji,
– są bardziej proamerykańskie niż część Europy Zachodniej.

W USA często pojawia się podział:
– „stara Europa” (ostrożniejsza wobec Rosji),
– „nowa Europa” (Polska, Bałtowie, Rumunia), bardziej zdecydowana i wojskowo aktywna.

To podejście istniało już za George’a W. Busha, ale wojna na Ukrainie je wzmocniła.

4. Czy amerykańskie media mainstreamowe interesują się B9?

Tu odpowiedź brzmi: raczej ograniczenie. Media takie jak:
The New York Times, CNN, Washington Post. Piszą dużo o: NATO, Ukrainie, Polsce, Rosji, ale sam termin „Bucharest Nine” nadal stosunkowo rzadko przebija się do szerokiego obiegu medialnego.

To wciąż bardziej pojęcie używane: przez dyplomatów,
wojskowych, ekspertów od bezpieczeństwa, think tanki. Dla przeciętnego amerykańskiego odbiorcy B9 jest nadal formatem mało rozpoznawalnym.

5. Za to Pentagon i NATO traktują region coraz poważniej

W amerykańskich analizach wojskowych bardzo często pojawiają się dziś:
– przesmyk suwalski,
– Morze Bałtyckie,
– Morze Czarne,
– obrona Polski,
– infrastruktura logistyczna NATO,
– zagrożenie rosyjskimi rakietami i dronami.

To wszystko są dokładnie te kwestie, które od lat podnosi B9. Można wręcz powiedzieć, że: B9 stopniowo narzuciła NATO swoją diagnozę zagrożenia.

6. W USA istnieje też sceptycyzm wobec „regionalnych bloków”

Nie wszyscy amerykańscy eksperci są entuzjastami B9.
Część analityków ostrzega, że:
zbyt silny blok wschodniej flanki może pogłębiać podziały w NATO, może tworzyć „NATO dwóch prędkości”, może marginalizować Niemcy i Francję, może prowadzić do nadmiernej konfrontacyjności wobec Rosji.

Pojawia się też pytanie: czy rozszerzenie B9 o państwa nordyckie rzeczywiście zwiększy skuteczność NATO, czy tylko stworzy nową warstwę politycznej biurokracji.

7. Najważniejsza zmiana: Polska przestała być „peryferią”

To chyba najważniejszy wniosek. W amerykańskim myśleniu strategicznym Polska:
– nie jest już „Europą Wschodnią”,
– nie jest już tylko dawnym państwem postsowieckim,
stała się jednym z kluczowych państw NATO.

A B9 jest dla Waszyngtonu dowodem, że: Europa Środkowo-Wschodnia potrafi organizować się strategicznie,
państwa regionu mają wspólne interesy bezpieczeństwa, ciężar obrony Europy przesuwa się na wschód.

I właśnie dlatego szczyt w Bukareszcie będzie w USA obserwowany znacznie uważniej niż większość poprzednich spotkań B9.