Mówi się, że pogoda jest nieprzewidywalna lecz Zimna Zośka i Zimni Ogrodnicy to pewniak.
Ostatecznie meteo-przysłowia to 'zmaterializowane’, zbierane przez wieki doświadczenia: „Pankracy, Serwacy, Bonifacy – źli na ogrody chłopacy”. Na szczęście w tym roku czereśnie i jabłonie już przekwitły.
Zaglądnęłam do ściągi z historii meteorologii i znalazłam pełno ciekawych anegdot. Np. to, że w Anglii wprowadzono w roku 1677 prawo pozwalające wysłać na stos nieudolnego „przepowiadacza” pogody. Cóż, narody żeglujące traktowały kwestie meteorologiczne z wielką powagą. Do tego stopnia, że prawo to [zresztą od dawna ‘martwe’] zniesiono dopiero w roku 1959.
A gdy słuchamy info o hektopaskalach, wspomnijmy Blaise`a Pascala, genialnego matematyka i fizyka, bo hektopaskale to jego sprawka. Tymczasem znamy go głównie jako filozofa, autora „Myśli” i stwierdzenia o człowieku będącym myślącą trzciną.
Do „Wiosny w stroju krakowskim” Piotrowi Stachiewiczowi pozowała Piękna Zośka. Była ulubioną modelką krakowskich malarzy, o czym decydowały tyleż jej olśniewająca uroda, co… chłopomania. W historii Pięknej Zośki brak happy endu. Zamordował ją zazdrosny prymityw – jej mąż. Był rok 1927; Zośka Paluchowa miała 28 lat.
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz