„Zauważyliśmy również, że rząd USA, w tym prezydent Trump i sekretarz stanu Marco Rubio, wielokrotnie powtarzali, że polityka USA wobec Tajwanu nie uległa zmianie. Chciałbym podziękować rządowi USA za nieustanną dbałość o pokój i stabilność w Cieśninie Tajwańskiej oraz za wsparcie dla Tajwanu”, napisał na FB prezydent Tajwanu Lai Chinge-te, odnosząc się do spotkania Trump-Xi.
Lai przedstawia 5 kwestii:
1. Tajwan jako obrońca status quo
Trójdzielna formuła „nie prowokujemy / nie eskalujemy / nie kapitulujemy” . „Tajwan zawsze był zdecydowanym obrońcą status quo po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej, a nie stroną dążącą do jego zmiany.”
2. Chiny jako źródło destabilizacji
Przerzucenie ciężaru narracyjnego. Kluczowy zabieg: rozszerzenie zagrożenia poza Cieśninę („pierwszy łańcuch wysp”, „Indo-Pacyfik”). Cel: uniknąć ramy bilateralnej, w której logika sugeruje kompromis stron. Zamiast tego: Tajwan jako element regionalnego zagrożenia.
3. „nie ma kwestii niepodległości”
Najtrudniejsza retorycznie część. Dialektyczne rozwiązanie: Tajwan jest już suwerenny (jako Republika Chińska), więc nie ma czego ogłaszać. Nie ma takiego niebezpieczeństwa.
„Jesteśmy gotowi promować zdrową i uporządkowaną wymianę oraz dialog z Chinami, opartą na zasadzie równości i godności”.
4. sojusz z USA jako „kluczowy element utrzymania pokoju i stabilności w regionie”.
„Dziękujemy prezydentowi Trumpowi za jego nieustające wsparcie dla pokoju i stabilności w Cieśninie Tajwańskiej od czasu jego pierwszej kadencji, w tym za ciągłe zwiększanie skali i liczby sprzedaży broni Tajwanowi, co pomogło Tajwanowi wzmocnić jego zdolności do samoobrony.”
Tajwan jako „aktyw strategiczny” – „kluczowy ośrodek bezpieczeństwa i obrony Indo-Pacyfiku w pierwszym łańcuchu wysp”.
5. Tajwan jako globalny interes
Tajwan to miejsce globalnego rozwoju półprzewodników, AI, łańcuchów dostaw, czyli nie tyle „sojusznik wymagający obrony” co „aktyw, którego utrata kosztuje”.
„Dlatego zapewnienie pokoju i stabilności po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej zawsze było wspólnym interesem Tajwanu, Stanów Zjednoczonych i państw demokratycznych na całym świecie, a Tajwan nigdy nie zostanie poświęcony ani odsprzedany.”
W zakończeniu Lai mówi o pokoju przez siłę ale nie tylko: „pokój wymaga siły, woli obywateli, współpracy z sojusznikami”
Końcowy idiom „不卑不亢” (bù bēi bù kàng) dosłownie znaczy „ani uniżenie, ani arogancko” ; w tradycji konfucjańskiej opisuje idealną postawę człowieka honorowego w relacjach z innymi, szczególnie z osobami o wyższej pozycji. Nie należy się płaszczyć (to oznaka słabego charakteru), ale też nie należy się stawiać (to oznaka braku kultury). Prawdziwa godność leży pośrodku: traktować innych z szacunkiem, ale nie kosztem własnej wartości.
Dlaczego Lai go użył? Te cztery znaki mają trzech adresatów:
1.Pekin (不卑). Pekin oczekuje od Tajwanu postawy uniżonej: „zbuntowana prowincja wraca do macierzy”. Lai mówi: nie płaszczymy się. Tajwan = równorzędny podmiot.
2. Waszyngton (不亢). USA są silniejszym partnerem. Lai mówi: Tajwan to lojalny sojusznik, ale nie wasal i nie wciągniemy was w niechcianą wojnę. Tajwan = odpowiedzialny partner.
3. Tajwańczycy. Nie dla prowokacji (亢) i Nie dla kapitulacji (卑). Lai pozycjonuje się dokładnie pośrodku – rozsądne centrum.

Autor: Hanna Shen
Dziennikarka, korespondentka GPC na Tajwanie, prowadzi swojego bloga pod adresem: haniashen.blogspot.tw