Mój wpis z 8 kwietnia 2021 r. Jak widać czas zweryfikował czy miałem rację .

Kijów musi zrozumieć jedno. Polska nie będzie obojętna wobec oczywistych prowokacji władz ukraińskich, które nie mając innej idei budującej poparcie tej władzy oprócz wojny z Rosją, podtrzymuje i rozwija kult zbrodniarzy z OUN i UPA.

Jednocześnie Kijów wystawia Rosji darmową piłkę, która Moskwa moze łatwo wykorzystać do kolportacji narracji wskazującej, że jeden z głównych powodów podjęcia przezeń decyzji o inwazji na Ukrainę tj. denazyfikacji Ukrainy miał poparcie w faktach.

Elity ukraińskie uważają, że strach przed Rosją pozwoli zneutralizować zagrożenia polityczne wynikające z powszechnego kultu UPA i Bandery na Ukrainie. Problemy się dla Kijowa zaczną, gdy prawa o Wołyniu dotrze o opinii międzynarodowej i będzie prawdziwą przeszkodą na drodze członkostwa Ukrainy w UE.

Bez Zachodu, w tym przede wszystkim Polski przez które przechodzą strategiczne węzły komunikacyjne i pomoc dla Ukrainy, dalsza przyszłość Ukrainy stanie pod znakiem zapytania.