Czy ukraińscy politycy zwracający polskie ordery, których nigdy nie powinni otrzymać, zwrócą też pomoc, którą od Polski otrzymali?

Po słusznej decyzji prezydenta Nawrockiego, by odebrać Order Orła Białego Zełenskiemu za gloryfikowanie ludobójców z UPA, politycy ukraińscy, w geście protestu, oddają polskie ordery:

✅ Szef MSZ Ukrainy, Andrij Sybiha, rezygnuje z Krzyża Komandorskiego z gwiazdą Orderu
✅ Szef Biura Prezydenta Ukrainy, Kyryło Budanow, oddaje Złoty Krzyż Oficerski Orderu
✅ Zastępca szefa Biura Prezydenta Ukrainy, Igor Żowkwa, rezygnuje z Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej
✅ Ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar, zwraca Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej

I bardzo dobrze! Ale proponuję, by poszli za ciosem i zbuntowali się jeszcze bardziej – skoro tak się rozpędzili w zwracaniu orderów, to niech w pakiecie z nimi zwrócą też nasze pieniądze i sprzęt wojskowy. Niech wezmą na siebie wielomiliardową, unijną pożyczkę, którą spłacamy wraz z odsetkami od tego zadłużenia. A może zaczną też płacić za Starlinki swoimi pieniędzmi?

Po latach wreszcie ktoś z polskich władz zdecydował się zareagować na ich niewiarygodną, antypolską bezczelność i od razu słyszymy nieprawdopodobny kwik, ataki i wygrażanie. A to przecież tylko REAKCJA na ich działanie i nazwanie sił zbrojnych Ukrainy imieniem „Bohaterów UPA”. Dmytro Jarosz, Dowódca Ukraińskiej Armii Ochotniczej, nawet zaczął nas obrażać: „Polacy, oślepieni szowinizmem i podżegający do wrogości wobec Ukrainy, uważają się za wiecznych. Ci polscy politycy to przekupne dz*wki. Ich czas minie.”

Przywykli, że można na nas pluć, a my będziemy udawać, że deszcz pada i wciąż oddawać wszystko za nic.

I nie wiem co jest bardziej żenujące – oburzenie polityków ukraińskich, czy histeria polityków Tuska, którzy bronią Zełenskiego a atakują polskiego prezydenta. Ci ludzie tworzą wrażenie jakby Ukraina, z powodu odebrania orderu, zaraz miała na złość Polsce przestać walczyć z Rosją. Litości.

To niebywałe do jakiego żenującego poziomu uległości i wiernopoddaństwa w relacji z Ukrainą doprowadziła nasza „klasa polityczna”. Kraj pogrążony w wojnie, który zawdzięcza nam tak wiele, traktuje nas jak jakieś popychadło. Ewenement na skalę światową.

Dość już tego frajerstwa. Tuska i Ukraińców to boli? W porządku. Znaczy, że Polska zaczyna odzyskiwać godność.

AutorEwa Zajączkowska-Hernik
Polska polityczka, historyczka i dziennikarka, posłanka do Parlamentu Europejskiego X kadencji.