„Uderz w stół, nożyce się odezwą”. To stare polskie powiedzenie pasuje jak ulał do rezonansu, jaki wzbudził mały fragment książki-wywiadu z prezydentem Nawrockim: ten o próbie jego zatrucia na ostatniej prostej kampanii prezydenckiej.

Błyskawicznie odezwały się retoryczne pytania: dlaczego Karol Nawrocki i jego otoczenie nie zgłosili natychmiast (to jest w maju 2025) sprawy do prokuratury i nie wezwali pogotowia? I równie szybko pojawiły się komentarze, które faktycznie są odpowiedzią na to pytanie: to komentarze w stylu (przepraszam za dosłowność tych cytatów) – „naćpał się kokainy”/ „nałykał za dużo snusów”, „przedawkował”….

To są właśnie komunikaty, które były już gotowe wtedy, w maju 2025, czekając na moment, kiedy sztab kandydata zgłosi jego nagły problem ze zdrowiem. Miały tysięcznym echem na Onecie, w „Newsweeku”, w TVN, w „Soku z Buraka” i tego typu „mediach” pogrążyć Karola Nawrockiego, na kilka dni przed wyborami. Ale nie pogrążyły. Opatrzność czuwała. Siła charakteru (i ciała) dzisiejszego prezydenta oraz refleks jego otoczenia okazały się skuteczną zaporą dla tamtej prowokacji.

Dziękuję bardzo tym wszystkim, którzy życzliwe, albo krytycznie (byle z dobrą wolą) zareagowali na wpis z informacją o książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki”. W ogóle nie wzmiankowałem w swoim wpisie o próbie otrucia KN w kampanii.

W samej książce, to jest w wypowiedzi prezydenta, nie zajmuje ta sprawa więcej jak pół strony (na ponad 370 stron, jakie liczy książka). A jednak ta właśnie kwestia przyćmiła w pierwszej reakcji wszystkie inne wątki drogi życiowej Karola Nawrockiego, o której tylu innych, fascynujących aspektach rozmawiamy.

Tak jest natura mediów? Taka natura polityki? (czy tylko polskiej?) Taka ludzka natura? Skupić się na tym, co najbardziej sensacyjne, co najmocniej pobudza emocje, zwłaszcza te negatywne?

Tym, którzy spróbują się oderwać od tego schematu, dedykuję całą książkę.

Dedykuję całą jej treść, którą dobrze symbolizuje uśmiech – na załączonym obrazku. I dedykuję zaproszenie do lektury całej książki, dedykowanej pamięci dwojga wspaniałych, dzielnych Polaków: Anny Walentynowicz i Lecha Kaczyńskiego. W ich sylwetkach jest także część odpowiedzi na to pytanie: skąd się wziął Karol Nawrocki?

..

Autor: prof. Andrzej Nowak
Historyk, publicysta, sowietolog, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik pracowni Dziejów Rosji i ZSRR w Instytucie Historii PAN.