1 lipca 1925 roku Niemcy rozpoczęły wojnę celną z Polska. Sytuacja Polski była, tym trudniejsza, że jedynym poważnym partnerem gospodarczym w ówczesnej sytuacji mogły być Niemcy. Podstawowym artykułem polskiego eksportu na rynki niemieckie była przed 1914 r. żywność (80% zboża i 100% bydła rzeźnego wywożono z zaboru pruskiego do Rzeszy). Przemysł górnośląski, opanowany przez kapitał niemiecki, był ściśle powiąza­ny z gospodarką Niemiec. Rzesza produkowała maszyny i urządzenia bardzo potrzebne zdewastowanej wojną gospodarce polskiej. Teoretycznie Polska miała co kupować w Niemczech i miała czym płacić. Niemcy nie zamierzały przyjmować takiej zapłaty – żywność za maszyny.

Gospodarka niemiecka, będąca potęgą przed wojną 1914-1918 i rozwijająca się w czasie wojny, nie doznała zniszczeń. Rzesza miała wyśmienitą pozycję do przeprowadzenia „agresji ekonomicznej” na Polskę. W Berlinie zapadła decyzja zerwania stosunków gospodarczych z Polską. Rzesza wstrzymała import polskiego węgla i produktów rolnych, wprowadziła ostre obostrzenia celne i nie zgadzała. się na podjęcie rokowań handlowych bez wstępnych ustępstw politycznych ze strony polskiej. W odpowiedzi Polska podniosła maksymalnie cła importowe na niemieckie towary i wstrzymała sprzedaż węgla do Niemiec.

W ogłoszonym w lipcu 1925 r. artykule premiera Władysława Grabskiego można było przeczytać: „Witamy tę walkę z radością. W ogniu wielkiej wojny światowej został wykuty kosztem wielkich ofiar i strat z naszej strony nasz niepodległy byt państwowy. W twardej walce o nasz codzienny byt gospodarczy wywalczymy wreszcie ostatecznie całkowitą niezależność gospodarczą od naszych sąsiadów”. „Niemcom Bóg widocznie rozum odebrał” – komentował zachowanie Niemiec Andrzej Wierzbicki prezes Centralnego Związku Polskiego Przemysłu.
…..
Polacy znaleźli nowe rynki zbytu dla swojej produkcji m.in. dzięki Gdyni i zbudowanej magistrali kolejowej łączącej port ze Śląskiem. Polska gospodarka uniezależniła się od Niemiec.

Polska wojnę celną wygrała. Formalnie rzecz biorąc wojna gospodarcza trwała do 1934 r., a szczegól­nemu zaostrzeniu uległa w latach 1932-1933. Był to już jednak „łabędzi śpiew” niemieckiej akcji gospodarczego pokonania Polski. W 1930 r. kierow­nicze koła polityczne Rzeszy uświadomiły sobie, że Polacy wyszli z konfliktu obronną ręką. Polska, państwo dużo słabsze od Niemiec, potrafiła szybko włączyć odzyskane ziemie zaboru pruskiego do polskiego organizmu gospodarczego zapewnić im czołową pozycję w polskiej gospodarce.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.