Pisze i dzwoni do mnie wiele osób pytając czy Artur Kozioł (przegrany burmistrz Wieliczki) wygrał w sądzie i czy to ze mną. No i wklejacie mi co on powypisywał. Nie bede tlumaczyl każdemu z osobna, wiec robie ten wpis.
Generalnie opowiedziałbym wszystko ze szczegółami, ale rozprawy o zniesławienie/znieważenie są niby tajne. Niby, bo ta rozprawa nie wiadomo jaka była, bo na moje pytanie czy rozprawa jest tajna, sędzia nie udzieliła mi odpowiedzi, a powinno to wyrażnie powiedzieć i pouczyć, czym złamała art. 362 kpk. Ale skoro Pan Artur Kozioł, domaga się aby ludzie zapoznali się z protokołami, to proszę bardzo, ujawnię tylko skromną część, gdzie są MOJE PYTANIA DO ARTURA KOZIOŁA.
Co oznacza „przewodniczący uchylił pytanie”? To znaczy, ze Pani sędzia sama od siebie broniła Artura Kozioła przed moimi pytaniami, które mogłyby mu za szkodzić. Zwykle jest tak, że to pełnomocnik, adwokat wnosi o uchylenie pytania. Tu tak nie bylo. Sędzia zakazywała mi zadawać merytoryczne pytania co do kluczowej sprawy. Jednocześnie, mimo moich wniosków, nie uchylała bezsensownych pytań adwokata Artura Kozioła.
A proces wytoczył mi dlatego, ze nie zgadzął się z moim nagraniem, w którym wyjaśniałem kwestię nieprawdziwych danych w dokumencie finansowym gminy WPF – wieloletniej prognozie finansowej. I nie pasowało mu tez słowa o tym, że tak jak Hitler nie mordował ludzi własnymi rekami, tak Artur Kozioł mógł rekami urzędników wpisać fikcyjne dane do WPF.
Ten proces trudno nazwać procesem sądowym, bo skala rażących naruszeń kodeksu postępowania karnego jest niewyobrażalna. Jeśli macie znajomywch wykładowców – karnistów (Dogmaty Karnisty), to ten proces (protokół z 16.12.2025 sygn II K 236/25 SR WIeliczka) to jest cudowne case study dla studentów prawa i aplikantów, aby wyłapać naruszenia procesowe przez sędziego. Podam tylko jedno – de facto, zostałem oskarżony przez Sąd – bo to sędzia Alina Szostkowska odczytała wobec mnie akt oskarżenia, co jest ewidentnym naruszeniem art. 385 kpk.
Rozpraw było 5, ja po pierwszej już wiedziałem, ze dalsza czesc nie ma sensu i nie chodziłem na resztę, skoro nie mam prawa do obrony i sędzia rażąco łamie podstawowe zasady procesu.
Na działania sędzi złożyłem skargę do Prezes sądu i rownież wniosek o zmianę sędziego, oczywiście wszystko rozpatrzone negatywnie. Liczę na bardziej rzetelny proces w Sądzie Okregowym w Krakowie, choć tam też nie będzie łatwo – dużo zależy od Was – opinii publicznej. Ten proces to dowód, ze wymiar sprawiedliwości potrzebuje radykalnych zmian.
Żeby było ciekawiej, przed rozprawą było posiedzenie pojednawcze, w którym zadeklarowałem, że jak Panu Arturowi jest smutno za tego Hitlera, to mogę go tak po ludzku przeprosić, choć to żadne przestępstwo nie było. Początkowo adwokat Pana Artura, Pan Marcin Lassota, rozważał ugodę, ale po tygodniu]uy zmienił zdanie i zażądali procesu :-)
A teraz Pan Artur liczy na przeprosiny, kiedy ten sąd nawet przeprosin nie nakazał.
Wyrok jest nieprawomocny, dostałem karę grzywny, bede składał apelację i mam prośbę, przekażcie Panu Arturowi, że jak taki kozak z niego, to niech na rozprawie odwoławczej złoży wniosek aby rozprawa była jawna – zaprosimy publiczność, media, nagramy wszystko. Jak myślicie, zgodzi się, czy stchórzy?

O rozprawie odwoławczej na pewno dam wam znać, ale to na jesieni pewnie będzie.

Fot. Facebook/Wieliczka