Czas obalić polityczna karuzelę! Polska Ludzi Wolnych jedyną drogą. Polacy w ostatnich tygodniach pokazali, że mają dość obecnej władzy oraz polityków z karuzeli. Odpowiadając na na głosy płynące z ulicy powołano do życia projekt społeczno-polityczny Polska Ludzi Wolnych, który będzie się zasadzać na trzech naturalnych zasadach polskości. Całkowicie oddolna inicjatywa ma na celu szybkie przejęcie władzy w Polsce. Już teraz ludzie Ci łączą się wokół ideii wolności i równości oraz szacunku do bliźniego. Inicjatywa Społeczna ma na celu zakończenie wojny Polsko-Polskiej i wdrożenie natychmiastowej modernizacji kraju oraz szybkiego kursu po ścieżce rozwoju gospodarczego. Jak mówią organizatorzy: „Polska to My, ja i Ty, nie pozwólmy się więcej dzielić politykom z karuzeli, którzy rządzą w naszej Ojczyźnie od 1989 roku”. Jak widać nadchodzi czas ludzi nowych i nieskażonych politycznym bagażem w strukturach pratyjnych III RP.
Ludzie tworzący Polska Ludzi Wolnych podkreślają: – „Naszą ideologią jest „Polskość” pisana wielką literą i działanie dla Polski. Wiem, że każda partia twierdzi podobnie, lecz żadna nie sformułowała tego w sposób prosty i konkretny. Nie będziemy tworzyć obszernych i patetycznych manifestów patriotyzmu oraz ideologii. Ograniczymy się jedynie do trzech wyróżników Polskości, warunkujących światopogląd każdego, kto chce do nas przystąpić. Polska Ludzi Wolnych jest dla tych, którzy:
1. Uznają język i kulturę polską za swoje dziedzictwo.
2. Uznają historię Polski za swoje dziedzictwo.
3. Uznają Chrześcijaństwo AD 966, jego filozofię i etykę za czynnik państwotwórczy, który stworzył nowoczesne państwo polskie.
Trzeci punkt wymaga wyjaśnienia. Umieściłem go na samym końcu, bo jest on konsekwencją dwóch pierwszych. Każdy historyk dziejów polskich, literatury, a nawet języka zna i nie kwestionuje wpływu kościoła na rozwój i ewolucję Polski. Nie tylko Polski, ale i Europy, której korzenie tkwią nie tylko w starożytnym Rzymie, lecz i w Chrześcijaństwie, spajającej kontynent swoistym Pax Christiana. Przypominam, iż pisze o czasach początków nowoczesnego świata, a nie o roku dzisiejszym. Dodajmy, że uznanie powyższych punktów za swoje dziedzictwo nie nakazuje przynależności do jakiegokolwiek kościoła, narodu lub deklaracji wiary. Ja sam, choć nie jestem ateistą, nie należałem i nie należę do żadnego kościoła lub związku religijnego.
Na temat ideologii to wszystko. Resztę precyzować będziemy w konkretnych projektach administracyjnych, społecznych i politycznych, których wspólnym mianownikiem będzie wolność działania gospodarczego i społecznego obywateli” – podkreślają twórcy oddolnego ruchu politycznego Polska Ludzi Wolnych skupieni wokół nowej ideii na polskiej scenie politycznej. Czytaj więcej.
Pamiętajcie, że tego nie usłyszycie w żadnych innych mediach w Polsce. Zapraszamy słuchajcie codzienie na żywo porannej audycji o godz. 8:00 oraz wieczornego progrmu Piotra Wrońskiego na live o godz. 20:30 w radio KChT Radio Ludzi Rozsądnych, link: https://www.kcht.eu/ Audycji można też słuchać na serwerach Radia King, link: https://www.radioking.com/radio/kcht

„Ja sam, choć nie jestem ateistą, nie należałem i nie należę do żadnego kościoła lub związku religijnego.”
Doprawdy? Jeśli wierzy się w jakiegoś Boga (teizm) to również wedle dogmatów lub cech tego bytu uznawanych przez wszystkich innych, którzy w tego Boga także wierzą, wiec nawet jeśli nie należy się czysto formalnie to przynależy się duchowo do jakiejś grupy wyznawców tego kogoś lub czegoś, czyli jego kościoła, lub związku wyznaniowego albo sekty. Jeśli jest się jednak jego jedynym wyznawcą (np. pierwszym lub ostatnim), określającym jego boskie cechy to jest się także jego jednoosobowym kościołem zarazem, sługą, bo Bóg jest ciagle zwierzchnikiem. Tu nie ma wolności, bo zawsze On stoi, i nakazuje wierzącemu jakieś zasady. No chyba że Autor sam uważa się za Boga. Wówczas nonsens zacytowanego stwierdzenia ma nieco inny wymiar.
Piotr Wroński jako>zdekomunizowany ubek>miłośnik Pis 'od zawsze-SZKOLONY przez CIA!!!> jako 'obalacz” czegokolwiek??
Komuś się – jak całej reszcie między Bugiem a odrą – poczucie humoru szwankuje.