Określani juwenalnie aktualni dziadersi, czyli pokolenie będące posiadaczami zamierzchłych numerów PESEL z początkowymi liczbami 50, czy 60 z całą pewnością kojarzą powyższy tytułowy skrót. Po rusku (czytaj: SSSR) taki zapis odnosił się do wykreowanego przez Żyda W. Uljanowa (ksywa LENIN) i jego schedobiorcę Jóźka Stalina rzekomego robolskiego i kołchoźnianego raju na tym łez padole pt. ZWIĄZEK SOCJALISTYCZNYCH REPUBLIK SOWIECKICH.

Ta językowa efemeryda w gruncie rzeczy oznajmiała światu, że długowieczny carski drang nach Osten zakończony na brzegach Pacyfiku w pełni nadal będzie „tfurczo” rozwijany w kierunku zachodnim, czego wymownym przykładem po II wojnie światowej był tzw. Układ WarszawskiRWPG.

Wprowadzane siłą i enkawudowskim terrorem sowieckie porządki na długie dziesięciolecia ustanowiły swoiste polityczno-gospodarcze porządki po obu stronach tzw. żelaznej kurtyny.

Było, minęło ……. aczkolwiek tak w zupełności nie do końca, bowiem komusze standardy uległy stosownemu przepoczwarzeniu, a dawne oficjalne komuchy np. L. Miller i jego łajdackie kamerady przybierając owczą skórę udają aktualnie super demokratów, a właściwie nimi pono zawszeć …….. od urodzenia bywali.

Jako moskiewscy wasale i bezwzględni kolaboranci działający w sposób oczywiście oczywisty na szkodę narodu polskiego przy pomocy partyjnego (PZPR) i bezpieczniakowskiego (UB, potem SB) aparatu dławili wszelkie odruchy niepodległościowe krwawo tłumiąc bunty z lat 1956, 1968, 1970 i 1981.

Wbrew oficjalnej propagandzie partyjnej wychwalającej pod niebiosa rzekomą przyjaźń polsko-sowiecką polski autentyczny patriotyzm nie zaginął przybierając różnorakie formy oporu, a w tym np. satyry czy graficznej karykatury.

ZSRS usiłował propagandowo zaistnieć m.in. na sportowych arenach świata, gdzie eksponowali się w różnorakiej konkurencji „radzieccy” zawodnicy. Każdy z tych sowieckich zawodników przyobleczony był w sportowe umundurowanie z wyeksponowanym tytułowym napisem; czyli: CCCP.

Odreagowując – naturalnie jedynie w pewnym minimalnym psychologicznym zakresie – tenże zapis został przez naszych ówcześnie funkcjonujących rodaków „zdekonspirowany” jako:

Cep Cepa Cepem …. Pogania.

Paralelnie skrót rzekomo robolskiej w/w partii pt. PZPR; czytaj: Polska Zjednoczona Partia Robotnicza został przez szefa Konfederacji Polski Niepodległej Leszka Moczulskiego niezwykle trafnie rozszyfrowany jako:

PŁATNI ZDRAJCY, PACHOŁKI ROSJI

Uczynił to podczas sejmowego wystąpienia 01.02.1992r, jednakże cieniem nad tą osobą kładzie się zarzut jego współpracy z SB jako TW „Lech” w latach 1968-1977.

Dynamika zdarzeń i wydarzeń społeczno-politycznych zarówno na arenie międzynarodowej, jak też na naszym krajowym podwórku jest tego rodzaju, że Marylkowym szlagierem możemy przywołać trafność konstatacji: ale to już było

Historycznym, wielce eksponowanym wydarzeniem w dziejach polskiego narodu był tzw. HOŁD PRUSKI, jaki na krakowskim rynku 10. kwietnia 1525r królowi Zygmuntowi Staremu złożył Albrecht Hohenzollern – ostatni w Prusach mistrz zakonu krzyżackiego, a nota bene siostrzeniec króla, czyli syn Zofii Jagiellonki.

Niestety nieco mniej znanym hołdem, ale za to odnoszącym się wschodniej satrapii czyli carskiej Rosji był hołd jaki królowi polskiemu Zygmuntowi III Wazie dnia 29.10.1611r na zamku w Warszawie złożył ruski car Wasyl Szujski.

Oba hołdy uwiecznione zostały pędzlem genialnego malarza Jana Matejki. Ze zrozumiałych geopolitycznych względów za czasów tzw. PRL-a hołd ruski został po prostu wydelejtowany i nie istniał w oficjalnym obiegu.

Nie bez kozery jednak został przywołany w niniejszym felietonie tytuł CCCP w korelacji hołdowniczej; tym razem spersonifikowanej osobą germańskiej kanclerzyny zwanej kolokwialnie MAKRELĄ.

Z dalece idącym zdumieniem, aczkolwiek biorąc pod uwagę familijne powiązania frustrata z brukselki – co nieco zrozumiałym – społeczność polska przyjęła wiadomość o hołdzie złożonym przez KACZORA DONALDA swojej germańskiej chlebodawczyni, a aktualnej kanclerzynie A. Merkel na zjedzie CDU.

Zbędną w tym miejscu jest szczegółowa semantyczna analiza treści tegoż autentycznego lokajskiego hołdu jaki przez bywszego krula Jewropy został dobrowolnie przez tego apolskiego (POLSKOŚĆ TO NIENORMALNOŚĆ !!!) osobnika złożony; jako wręcz haniebny i godzący w godność Narodu Polskiego.

Przywołując subsydiarnie komentarz michnikowego przydupasa redaktorzyny Pawła Wrońskiego odnoszący się do prof. E. Chojny-Duch: „Lizała, lizała to i dolizała” , należy w pełni i niezwykle trafnie odnieść ten właśnie komentarz do osoby hyrzego ruja, który tak długo Makrelę wylizywał, aż otrzymał stosowny jurgielt.

Obecnie składając Makreli haniebny hołd – po prostu ten Kaszuba spłacał zaciągnięty u niej rachunek.

Jedynie pozbawionym na wskutek funkcjonującego procesu lobotomii szarych komórek akolitom KACZORA DONALDA i bezkrytycznym wyznawcom ideologii sprzecznej z wiekową polska aksjologią i racją stanu, a za to funkcjonującym z bielmem na oczach wydawać się może, że pewne procesy polityczne, zapłaty rachunków dzieją się niby w sposób przypadkowy czy też niezamierzony. Ten wymóżdżony elektorat debilizmu i dewianctwa kreuje afirmuje elektorsko dalsze trwanie bezpieczniackiej pajęczyny, przy okazji potwierdzając swój status wg tow. Lenina pożytecznych idiotów. Z pełnym aplauzem ta horda polactwa poparła ten haniebny zdradziecki hołd!!!

Przy aprobacie, czasami nawet aplauzie także pajacowatych katoli (i innych ogłupiałych person) funkcjonuje w świetnych warunkach materialnych i w doskonałych humorach banda dewianckiego lewactwa i komuchowstwa. To wasza wyłączna zasługa

BRAFFOOO WY !!!

Po takowym haniebnym hołdzie oraz innym zjawiskom eksponowanym i realizowanym w realiach Gródka Jagiellońskiego (w „mistrzowskim” wydaniu sekrietara gieneralnego Qrwińskiego) przez polacką wierchuszkę istnieje szansa, że co poniektórym „katolkom” (a być może i nie tylko im) spadnie bielmo z oczu, względnie zaczną w swoim lustrzanym odbiciu przy porannych ablucjach dostrzegać znajomą, a nie obcą postać. Pozbawionym tej możliwości realistycznego ogarniania rzeczywistości należy wyłącznie współczuć, albowiem i tak prędzej, czy później skonstatują, że wielu cwelebryckich ciuli (za konkluzją „modernej” posłanki M. Rosy) za friko robiło ich latami po prostu właśnie za skończonych ciulów !!!!!!!!

Użyty nieco prześmiewczo tytuł felietonu CCCP w kontekście złożonego przez wybitnego ciula jakim okazał się hyrzy ruj jest zatem trafnie wymowny:

CIUL CIULA CIULEM POGANIA !!!!!

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

18.01 2021

fot. pixabay