Od chwili przejęcia władzy przez PiS trwa nieustanna walka opozycji z prawicowym rządem. Wykorzystywane są wszelkie sposoby by go oczernić i zdyskredytować. Uruchamiane są nie tylko ulica i zagranica, ale zalewani jesteśmy wszelkiego rodzaju fałszywymi informacjami tzw. fake newsami. Przy ich pomocy przeciwnicy polityczni prawicy (politycy, dziennikarze, aktorzy, zwykli wyborcy) szerzą spiskowe teorie, manipulują faktami i wypowiedziami podając półprawdy, ćwierć prawdy lub ordynarnie kłamią. Wszelkie sposoby są dobre by zdestabilizować państwo i zwiększyć nieufności do rządu – sianie zamętu, niepokoju, zastraszanie. Wszystko w jednym celu – przejąć władzę.
Opozycja i popierające je środki przekazu wykorzystują w tym celu fake newsy których tematyka jest nieograniczona. Głośnym był ten dotyczący zaprzysiężenia prezydenta A. Dudy, informujący, że podczas tej uroczystości w Sejmie musi być kworum.
Była informacja że rząd nie wywiązał się z umowy wysłania 150 domów modułowych do odbudowy spalonego obozu Moria w Grecji, oraz straszenie, iż Polsce może grozić astronomiczna kara 2 mln euro dziennie za „niezamrożenie” działania Izby Dyscyplinarnej SN.
Oskarżony został prezydent Andrzej Duda, o to, że podróżuje w ochranianej kolumnie kilkoma limuzynami. Jak ustalił portal tvp.info w pokazanej na nagraniu kolumnie nie podróżował Andrzej Duda, tylko premierzy grupy V4.
Zaatakowany został Daniel Obajtek prezes spółki Orlen. Pojawiła się informacja o wycieku ropy z podległego Orlenowi terminalu na Litwie. Zostało opublikowane zdjęcie wycieku ropy. Jak się okazało z Zatoki Meksykańskiej sprzed kilku lat.
Mogliśmy się dowiedzieć, że:
Krystian Ochman odrzucił propozycję TVP wystąpienia podczas tegorocznego »Sylwestra Marzeń z Dwójką«, mimo, że nikt z TVP nigdy nie składał panu Ochmanowi takiej propozycji,
„Policja zatrzymała samochód, spisała kierowcę, wlepiła mandat za „gwiazdki na karoserii”. Na zamieszczonym przez nią zdjęciu widać policjantów stojących przed autem, oznaczonym gwiazdkami – symbolizują one wulgarne antyrządowe hasło: „J***ć PiS”.
Portal Konkret24 rozmawiał z panem Mariuszem Cholewskim, który go prowadził. Odnosząc się do wystawionego mandatu powiedział – „Jechała kolumna policyjna, która chciała przeciąć drogę demonstrantom (…) Spowolniliśmy przejazd policji i całej tej kawalkady, no i nas zatrzymali – wyjaśnia na zamieszczonym na Facebooku nagraniu kierowca. Jak mówi, mandat otrzymał za „niedostosowanie się do sygnałów świetlnych… no tak, bo oni świecili i trąbili, a ja jechałem”.
Aktywista LGBT Bart Staszewski, przed tablicami z nazwą gmin, które przyjęły Kartę Praw Rodziny, ustawiał znak z napisem „Strefa wolna od LGBT”, robił fotografię i wrzucał do internetu. Na tej podstawie eurodeputowany Wiosny Robert Biedroń opracował „mapę stref wolnych od LGBT” i przedstawił swoje kłamstwa w Parlamencie Europejskim.
W mediach pojawiły się komentarze sugerujące, że w czasie kryzysu i pandemii COVID-19 rząd PiS zwalnia zagraniczne banki z podatku. Rzeczniczka resortu finansów Iwona Prószyńska, wyjaśniła, że zgodnie z rozporządzeniem podatek nie będzie pobierany od dochodów (przychodów) zagranicznych banków centralnych i tylko z tytułu odsetek lub dyskonta od obligacji skarbowych wyemitowanych na rynek krajowy oraz z tytułu odpłatnego zbycia tych obligacji,
„Rząd chce zlikwidować agroturystykę, małe, wiejskie sklepy i tradycyjne piekarnie” – alarmował na Twitterze AgroUnia, a jeden z dzienników opisał projekt nowelizacji prawa, które uderzy w rolników prowadzących drobną działalność gospodarczą. Minister rolnictwa kategorycznie temu zaprzeczył.
W ostatnim czasie na temat epidemii i działań władz pojawiło się ich bardzo dużo. Była nią wycięta z kontekstu wypowiedź szefa rządu dotycząca ograniczeń swobód obywatelskich jedynie do słów: „Kto umrze, to umrze i trudno”. Pojawiły się informacje o tajnych testach „dla władzy”, o tym, że Polska zrezygnowała z zamówienia dodatkowych dawek szczepionki na COVID–19. Jeden z portali podał, że zmarła pielęgniarka Alicja Jakubowska, która jako pierwsza w Polsce została zaszczepiona na COVID-19, mimo, iż żyje i chodzi do pracy.
Dowiedzieliśmy się, że 25 stycznia w dniu szczepień seniorów powyżej 70. roku życia, mają się rozpocząć szczepienia w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Takich fake newsów co dzień pojawia się w przestrzeni publicznej dziesiątki. Uderzają one w premiera M. Morawieckiego, rząd, ludzi związanych z PiS i prawicą. Rzecznik rządu powinien na nie natychmiast reagować.
Przecież do jego zadań należy nie tylko m.in. wyjaśnianie polityki rządu, komentowanie wydarzeń krajowych i zagranicznych dotyczących polityki rządu, ale i udzielanie odpowiedzi na publikacje prasowe, audycje radiowe i telewizyjne, zwłaszcza na krytykę. Niestety, ze swoich kompetencji dotyczących walki z nieprawdziwymi informacjami korzysta nadzwyczaj oszczędnie. Dlatego jego działania w tym zakresie oceniam bardzo, ale to bardzo negatywnie.
Gdy czytam, iż – walka z nieprawdziwymi informacjami ogranicza się do tego, iż na stronie gov.pl/szczepimysie jest specjalna zakładka dotycząca fake newsów. Jest ona na bieżąco aktualizowana. Każdy, kto zetknie się z niepokojącymi treściami w Internecie w sprawie szczepień może je zgłosić za pomocą prostego formularza dostępnego na stronie. Wystarczy przesłać link do miejsca, gdzie pojawiają się nieprawdzie informacje – to ręce opadają.
Po pierwsze – dlaczego zakładka dotyczy tylko szczepień, a co fałszywymi informacjami dotyczącymi innych tematów i osób?
Po drugie – ilu obywateli zdecyduje się szukać strony by wypełnić formularz?
Po trzecie – ministrowie i rzecznicy ministerstw powinni współpracować z rzecznikiem rządu i natychmiast prostować kłamstwa,
Po czwarte – każda zmanipulowana lub fałszywa informacja musi być natychmiast odkłamywana, ponieważ w takich przypadkach czas działa na niekorzyść rządu jak i prawicy,
Po piąte – Główną rolę w walce z wszelkiego typu manipulacjami powinna spoczywać na z rzeczniku rządu. Ma on biuro, więc może swoich pracowników nastawić na codzienne przeszukiwanie internetu, czytanie prasy i śledzenie zagranicznych portali pod kątem fake newsów. Jeżeli jest ich za mało, to powinien zatrudnić więcej osób. To oni powinni wyłapywać wszelkie manipulacje i kłamstwa. Rzecznik rządu powinien mieć stały czas antenowy w publicznej TVP by je pokazywać społeczeństwu i obnażać. Stawka jest niewiarygodnie wysoka, bowiem walka toczy się nie tylko o wiarygodność rządu i formacji rządzącej ale i wygranie następnych wyborów.
Od lat widzę, że premier nie przykłada wielkiej wagi do roli i znaczenia fake newsów. To wielki błąd, bowiem mają one ogromny wpływ na obraz rządu i poparcie dla niego. W czasach internetu i jego nieprawdopodobnego oddziaływania na ludzi (zwłaszcza młodych), którzy są w stanie we wszystko uwierzyć, rząd powinien przede wszystkim pilnować rzetelnej informacji w przestrzeni publicznej. Przecież latami sączenie kłamstw podmywa zaufanie do premiera i prawicy. Masowy udział w „Strajku kobiet” zmanipulowanej młodzieży porażał. Dla niej PiS=PZPR. Tylko ujawnianie i dementowanie fałszywych informacji na bieżąco przyniesie efekt i nadzieję, że internauci zaczną samodzielnie myśleć.
Czekam na to, kiedy rząd naprawdę zacznie walczyć z fake newsami.
Foto: internet
Zostaw komentarz