Koalicja zwana Zjednoczoną Prawicą gniła, jak na polski klimat polityczny, bardzo długo. Jednak dziś dobiegła definitywnie końca.

I jeśli PJK nie wyciągnie w ciągu kilku dni jakiegoś głęboko dotąd ukrytego asa (czyli 8-10 posłów), to rozpocznie się teraz ostatnia faza erozji jego rządów postępująca od jesieni 2019.

Jednak wszystkich spodziewających się rychło przedterminowych wyborów, po których PiS straci władzę, muszę rozczarować. Przy obecnych marnych sondażach PiS, prawdopodobieństwo przyspieszonych wyborów jest niewielkie.

Równie mało prawdopodobny wydaje się rozważany już wiosną ubiegłego roku wariant z JG jako nowym marszałkiem Sejmu, a WKK jako „technicznym” premierem.

Najwięcej wskazuje zatem na to, że zostaniemy na najbliższe dwa lata z gnijącym rządem PJK.

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.