Prof. Piotrowski, konstytucjonalista, którego trudno podejrzewać o sympatię dla Kukiz”15 i PiS-u stwierdził, że każdy mógł zgłosić wniosek o reasumpcję głosowania, bo podstawy ku temu formalne i merytoryczne były – we wniosku nie było terminu odroczenia posiedzenia Sejmu.

To nie był pierwszy taki przypadek, że głosowanie nad odroczeniem posiedzenia nie dochodziło do skutku, bo nie było we wniosku określone do kiedy to odroczenie ma być. Nawet marszałek Kuchciński, którego trudno podejrzewać o wysoką wiedzę prawniczą i inteligencję, nie dopuszczał do głosowania nad takim wnioskiem. Tym razem marszałek Witek dopuściła do takiego głosowania. Jej błąd.

Ale największy jest błąd POpaprańców, którzy taki wniosek – z błędem formalnym – zgłosili. I z kim ten PJK może przegrać. z nieudacznikami??

Odpowiadając na pytanie o moje pomyłki przy głosowaniu – pewnie jakieś były oczywiście, nie w sprawach zasadniczych. Tu pilnowaliśmy się wspólnie z innymi posłami: Masłowskim Maćkiem, Bakunem Wojtkiem. I nawet jak głosowaliśmy inaczej, niż klub Kukiz’15, to zawsze było to świadome.

Generalnie do takich pomyłek dochodzi. Dlatego zawsze w klubach poselskich są osoby odpowiedzialne za wskazanie jak należy głosować i one siedzą w pierwszych ławkach, dając sygnał ręką jak należy głosować. Oczywiście są też listy z rekomendacjami – to w przypadku Kukiz’15, albo listy obowiązkowe, to w przypadku innych klubów.

No i żeby było jasne – reasumpcja głosowania nie nastąpiła ze względu na pomyłkę posłów Kukiz’15, ale ze względu na błąd formalny we wniosku o odroczenie posiedzenia Sejmu – ad Kalendas Graecas.

Fot. Sejm.gov.pl

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.