W środę 25 sierpnia 2021 roku podobno „wylądowałam na planecie Kurskiego”. Na tej planecie w rożnej formie jestem od ponad 20 lat.

W zasadzie na moich oczach i z moim udziałem powstawało „Pytanie na sniadanie”, miałam tam swój duży wkład. Od lat pracuje z kobietami, tymi z najwyższej grupy społecznej ale i tymi, które nie potrafią wyjść ze swoich lęków, depresji, przemocy domowej, choroby. Odbudowuje ich wartość, prowadzę za rękę, daje nowe życie. Nie każdego stać na projekty Minge ale mnie stać nad każdym się pochylić.

Mam odwagę a to deficytowy towar, chyba że mowa o anonimowych internautach hejtujących na forach. Tam się ona wylewa. Ja swojej pracy i poglądom daje twarz.

Nie znam się na polityce i znać się nie chce. Interesuje mnie moja życiowa misja, która od lat kontynuuje, w tym w mojej fundacji. Dotarcie do jak najszerszego grona kobiet, które gwarantuje TVP KOBIETA na multipleksie.

Wbrew temu co krzyczą politycy z jednej czy drugiej strony o zdradzieckich dziennikarzach, to tam, często od wielu lat pracują Polacy nie obcy najeźdźcy . A hejt na pracowników jednych czy drugich mediów, to już niebezpieczne, bo ludzie rzucają się wzajemnie na ulicy.

Wybaczyłam „wolnym” mediom, że zrobiły ze mnie potwora, monstrum, że nadal nie zauważają mojej pracy podżegając do hejtu. Jestem ponad to wszystko, bo dla mnie liczy się człowiek, zwłaszcza ten najsłabszy. Zgadzam się, WSZYSTKIE media a zwłaszcza publiczne powinny być obiektywne, bo spoczywa na nich odpowiedzialność społeczna i etyczna formowania obywateli.

Przypominam z każdej strony i każdego medium. Za mój koszmar wieloletni, myśli samobójcze spowodowane hejtem odpowiadają różne nowe media, wolne. Dzisiaj obita jestem blachą i nie dam się zaszczuć ale wkrótce opowiem Wam przerażajace historie ludzi, którzy się dali. I to jest moja nowa misja, plan na najbliższą przyszłość.

Od polityki trzymam się z daleka, bo dla mnie jest przerażająca. W moim programie „Piękno zgłoś się” pomogę kobietom odzyskać pewność siebie i poczucie wartości, bez względu na rozmiar, wiek i przekonania polityczne. Każda z nas zasługuje na bycie człowiekiem a dzisiaj największym jego wrogiem są agresywni hejterzy.

Moje zdanie „nie znam się na polityce i znać się nie chce” warte jest wyjaśnienia. Mam 54 lata, dużo widziałam w życiu, zbyt dużo. Jeżeli komuś się wydaje, że wojna Polsko-Polska, która się obecnie rozgrywa jest czystym przypadkiem i kompletnie niesterowanym, to jest w błędzie.

Polityce przyglądałam się lata, z bardzo różnych pozycji i prosiłam o wytłumaczenie mądrych ludzi, o co chodzi w tasowania stołków, uwalaniu wszystkiego tylko dlatego, że poprzednik, który to stworzył był z innej opcji politycznej. W głowie mi się nie mieściło, że można zaorać zbudowane wartości, mądrych ludzi, tylko dlatego, że „nie są nasze”. Dotyczyło, to wszystkich, bez wyjątku od lewa do prawa. Nepotyzm, kumoterstwo, własne interesy.

Patrzyłam w nowej Polsce (lata 90te) jak rosły majątki od zera do milionera, a ginął, wyparowywał polski przemysł z mojej branży, bo nieruchomości w centrum miasta, były cenniejsze jak fabryki i ludzie, którzy mieli tam prace. Doprowadzono do upadku Łódź, Poznań, wprowadzono chińszczyznę i nasycono rynek chłamem. Za kolorowymi jarmarkami rozdrapywano co się dało. Naród podziwiał kolorowe baloniki a za kulisami „wielkiej polityki” dzielono grube torty.

Mogłabym o polskim przemyśle włókienniczym napisać doktorat i jego „nierentowności”, o tym jak upadł i dlaczego, przedstawiając twarde dowody. I za tym stała min. polityka. Moje wyobrażenie szkolne polityki nie pokrywało się z tym czego doświadczyłam, nie potrafiłam zrozumieć, że przedstawiciele narodu chcieli zmieniać nasz świat na lepszy a zmieniali głównie swój. Nie wszyscy oczywiście. Idealistów i dzisiaj nie brakuje po każdej stronie. Ale dla mnie ta polityka jest niepojęta i na niej właśnie znać się nie chce.

Nie oznacza, to że jako obywatel bezpartyjny nie zabieram głosu w ważnych sprawach. Na moich socialmediach znajdziecie moje jasne stanowisko wielokrotne w sprawie aborcji, LGBT i wolności słowa. Ta ostatnia myli się nam z chamstwem, bo dyskutować też trzeba umieć. Nazywa się to kulturą dyskusji a nie totalitarnym poglądem.

Dla mnie 2+3=5 a w polityce 7, i na tym wyniku niespójnym z logiką polega moja nieznajomość polityki. A teraz zaczynam weekend z niepolitycznymi kotami

Autor: Ewa Minge
Światowej sławy polska projektantka mody i znana oraz ceniona osobowość medialna pochodzenia tatarskiego. Stworzyła niepowtarzalną markę Eva Minge, któr powstała w 1989 roku, jej założycielka – Ewa Minge od lat regularnie prezentuje swoje kolekcje na najbardziej prestiżowych, światowych wybiegach m.in. w Paryżu, Mediolanie, Rzymie, Moskwie, Montrealu, Cannes, Kijowie, Barcelonie, Berlinie czy Dubaju. Kreacje projektowane przez Ewę Minge od początku istnienia marki zdobywają uznanie i serca klientów na całym świecie. Kreacje projektantki wybierały między innymi Paris Hilton, Ivana Trump, Kelly Rowland, Cheryl Cole, LaToya Jackson, Hofit Golan, Tiffany Hines, Sophie Monk czy Adriana Sklenaříková Karembeu. Oficjalna strona: https://www.facebook.com/ewamingeofficial/