W PRLu była „opozycja” i opozycja. Podczas gdy „opozycjonista” Michnik – późniejszy budowniczy III RP i oddany przyjaciel komunistycznych zbrodniarzy – w więzieniach pisał książki, jego kumple z KORu w tym samym czasie zbierali zęby po więziennych posadzkach.
Później ta część „opozycji”, którą symbolizował Michnik – dodajmy, że co trzeci był tam tajnym współpracownikiem SB – weszła w deal z generałami stanu wojennego i tak narodził się bękart zwany III Rzeczpospolitą. Reszta opozycji została uznana za niekonstruktywną czyli za ekstremistów i oszołomów, i zepchana na margines.
Od tamtych wydarzeń minęło 30 lat ale upiory Magdalenki wciąż zatruwają życie, teraz już IV RP, zbudowanej przed dawnego współpracownika agenta bezpieki „Bolka” – Wałęsy czyli Kaczyńskiego.
Dlaczego piszę o tamtej opozycji PRL?
Bo oto historia zatoczyła koło i dziś jesteśmy świadkami gdy Polska pod rządami udających wiarę w Boga kaczystowskich komunistów stacza się w odmęty covidowego totalizmu i kolejnej ludobójczej dyktatury, tylko tym razem podpartej nie pismami Marksa ale dyrektywami WHO i opiniami „ekspertów”. I znów mamy dwie opozycje…
Wczoraj na stronie Justyny Sochy, znanej z walki ze szczepieniami persony, zamieściłem komentarz pod jej postem nawołującym do dzisiejszych protestów przeciwko dyktaturze sanitarnej. W komentarzu zarzuciłem jej pozorowanie walki, z której nie wynika NIC i natychmiast komentarz został usunięty, zaś ja zablokowany na jej stronie.
Później to pani Socha pojawiła się na moim profilu ale cały post wraz z dwoma innymi usunęli cenzorzy. Widocznie działają już na ślepo i usunęli go w ramach swojej zamaszystości cenzorskiej. Pod wpisem zrobił się ogólny rejwach bo Jystyna Socha ma wielu akolitów, ale też sporo wrogów.
Pytam więc raz jeszcze: kto zna choć jeden w historii pokojowy protest, który coś osiągnął?
Słucham… Ideologia antycovidowa naprodukowała nam rozmaitych gogusiów i celebrytów Facebooka, którzy zrobili się już tak bezczelni, że nawet doją szmal od swojej gawiedzi. Wentyle bezpieczeństwa – bardzo potrzebne i użyteczne dla władzy. taka kontrolowana opozycja, która w ramach „walki z systemem” prosi system o zgodę na pokojowy protest jest błogosławieństwem każdej dyktatury. Lenin nazywał ich „pożytecznymi idiotami”. Niczego nie osiągną, bo nie da się osiągnąć niczego jeśli ktoś chce walczyć ze zbrodniarzami z rządu, którzy dysponują całym państwowym aparatem przemocy przy pomocy gwizdka i transparentu, ale robią sztuczny tłok i służbom Kamińskiego leją miod na serce, bo dzięki nim tamci wiedzą, że im pod bokiem nie wyrośnie żadna prawdziwa opozycja, która mogłaby zawitać do Warszawy z „ogniem i mieczem”.
Już widzę te pełne oburzenia komentarze pod wpisem – a co Ty zrobiłeś skoro krytykujesz!?
Odpowiem tak: kilka miesięcy temu przez trzy tygodnie rozmawialiśmy z wieloma ludźmi, także z niektórymi działającymi w ramach wentyli bezpieczeństwa. Sondowaliśmy na ile możliwe by było zorganizowanie czegoś dużego, co musiało by się skończyć przelewem krwi. Nie dlatego, że jesteśmy psychopatami, którzy kochają przemoc ale dlatego, że prawdziwa próba zablokowania tej covidowej paranoi musiałaby doprowadzić do starć ulicznych. Blokada Warszawy od każdej strony, zablokowanie dostaw paliwa i żywności. Coś co – gdyby było możliwe – musiałoby tych pisowskich morderców zmusić do ustępstw, gdyby brakło chleba w Lidlu i benzyny na Orlenie.
Ja żyje dość długo już i dość głęboko siedzę w pewnych tematach, więc nie miałem złudzeń, że szanse na coś takiego są bliskie zeru ale jednak dla czystości sumienia warto było się rozeznać w sytuacji. Co nas uderzyło – nikt z ludzi, którzy mogliby pomóc w zorganizowaniu 100 tysięcy ludzi w Warszawie, nikt nie był tym zainteresowany bo takie coś już wymykało się z orbity wentyli bezpieczeństwa. Takie coś mogło by pociągnąć ofiary i falę atesztowań, a niektórych śmiesznych bohaterów „walki z systemem” wpędzić w kłopoty i zachwiać ich karierami. Nie ma szans.
Natomiast ktoś kto jest do tego stopnia głupi – wielu takich było we wczorajszych komentarzach – i uważa, że trzeba działać pokojowo i podnosić świadomość, niech się zgłosi za rok gdy go zaszczprycują obowiązkowo a potem się wezmą za jego dzieci. Zrobicie sobie wtedy grupę na Facebooku i będziecie sobie podnosić świadomość – pomiędzy czwartą a piątą dawką. Od przynajmniej roku widzę, że wielu tak zwanych antycovidowców nie jest ani o jotę mądrzejsza od tych wyszczepionych baranów, co chodzą w kagańcach po Biedronce. Wyszczepią was wszystkich – wrócimy do tematu za rok… Wprowadzą ustawę i sami grzecznie pójdziecie po pigułę szczęścia.
Nie lubię być Kasandrą ale realistą już tak. Z powyższych względów nie interesują mnie żadne śmieszne udawane walki z systemem, żadne pokojowe bzdury. Jak mam dreptać po ulicach i bezsensownie drzeć pizdę to wolę się walnąć w domu z książką albo jechać w góry.
Walczycie rycerze od półtora roku! I co żeście wywalczyli w tej swojej piaskownicy? Tyle wywalczyliście, że rząd właśnie bierze się za obowiązek szczepień. I będzie obowiazek. Jeśli nie jutro, to za rok lub później. I chuj im zrobicie. Będziecie dalej wylewać tutaj swoje gorzkie żale a pętla na szyi z każdym miesiącem będzie się wam zaciskać. A potem systemowo zrobią porządek z Internetem i skończy się też piaskownica gorzkich żali.
Zdaje sobie sprawę, że ten tekst wieku oburzy. Możecie się stąd wypisać w dowolnej liczbie. Zostanie garstka ludzi z krwi i kosci, i to wystarczy.
Dziś społeczeństwo ogłupiono w takim stopniu, że wiekszości nie sposób pojąć, że za wolność nasi przodkowie ginęli. Walczyli a nie pierdolili przy herbatce „och co to będzie!”. Także bawcie się dalej w walkę z ajfonem w tramwaju.
Wentyle bezpieczeństwa i celebryci covidowi sobie poradzą. W najgorszym razie zmienią front i pójdą za Kukizem do partii władzy. A wy zostaniecie z reką w gównie i skierowaniem na czwartą dawkę.
Tekst ze specjalną dedykacją dla pani Sochy. Powodzenia!
Na zdjęciu: podobno ten transparent tak przestraszył Morawieckiego, że na trzy dni zamknął się w łazience.
Zostaw komentarz