Wtorkowa poranna rozmowa RMF  dowodzi zaskoczenia izraelskich polityków.

Polityka ustępstw, godzenia się na coraz bezczelniejsze ataki na forach międzynarodowych (jedynie Reduta Dobrego Imienia występowała w obronie Polski i Polaków), co było immanentnie związane z okresem rządów PO/PSL ku zdziwieniu niektórych ma się ku końcowi.

Reprymenda, jaką Anna Azari udzieliła podczas obchodów rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz miała nam pokazać miejsce w szeregu.

Wydawało się, że wystarczy tylko nieco mocniej tupnąć, a w Polsce wszystko wróci do normy.

Tymczasem nastąpiła reakcja, której nikt w Izraelu się nie spodziewał.

Prócz poparcia, jakie uzyskał kolejny protest AVAAZ przeciw traktowaniu przez Izrael palestyńskich dzieci (już 1. 360.000 podpisów z całego świata) pojawiły się głosy jeszcze tydzień temu uważane za negujące Holocaust.

Ba, niektórzy prawicowi publicyści jawnie pytają, czy Izraelowi przypadkiem nie zależy na tym, by Polska dołączyła do reszty państw UE i stała się filopalestyńska.

Nie dziwi zatem wolta, dokonana przez ambasador Izraela:

Robert Mazurek: ….W październiku 2016 roku – teraz to już są fakty – było pierwsze czytanie ustawy, która nie zmieniła się w tym kształcie – w kształcie relacji polsko-żydowskich, a miesiąc później podczas wizyty premier Szydło w Izraelu wspólny komunikat brzmiał tak, że Izrael i Polska sprzeciwiają się wszelkim próbom wypaczania historii – także przez stosowanie błędnych terminów takich jak „polskie obozy śmierci”.

Anna Azari: Ale zupełnie nie ma sporu o ten termin. Izrael jest przeciwko używaniu tego terminu: Izraelczycy wiedzą, że to niemieccy naziści budowali obozy w Polsce.

http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/poranna-rozmowa/news-anna-azari-dyplomaci-maja-swoje-instrukcje-probowalam-powied,nId,2515562#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 

 

Izrael jest przeciwny używaniu terminu „polskie obozy śmierci” i dlatego dziennikarka izraelska Lahav Harkov zamieściła na Twitterze ten wpis:

.

.

 

 

Najwidoczniej „niemieccy naziści” zbudowali w Polsce obozy zagłady, ale mordu dokonywali już jacyś mityczni Ukraińcy wespół z Polakami.

Know-how made in Germany, ale siła robocza polska.

Z takim postrzeganiem historii, opartym na dogmatach, a nie na badaniach historycznych, będziemy walczyć.

Bez względu na to, co o tym myślą w Izraelu.

30.01 2018