Dziś serce pęka nam wszystkim. Śmierć Łukasza Litewki to strata, której nie da się opisać słowami. To był człowiek, który nie pytał „czy”, tylko „jak pomóc”.
Jako były Burmistrz Błaszek, wiedziony poczuciem sprawiedliwości i obowiązku wobec tych, którym Łukasz uratował świat, podjąłem oficjalne kroki. Właśnie wystąpiłem do Prezydenta RP Karola Nawrockiego z apelem o nadanie Łukaszowi pośmiertnego odznaczenia państwowego.
Wiem, co mówię: system często bywa ociężały, ale Łukasz był szybszy. On ratował życie tam, gdzie zawodziły procedury. Łączył ludzi, gdy inni ich dzielili. Jako samorządowiec rzadko widziałem taką autentyczność i skuteczność w służbie drugiemu człowiekowi.
Panie Prezydencie Karol Nawrocki – Łukasz Litewka pokazał, że dobro jest ponad podziałami. Polska nie może o nim zapomnieć.
Proszę o najwyższy gest uznania dla Człowieka, który był mostem między nami wszystkimi.
TREŚĆ APELU O POŚMIERTNE UHONOROWANIE CZŁOWIEKA O WIELKIM SERCU – ŚP. ŁUKASZA LITEWKI
Szanowny Panie Prezydencie,
Zwracam się do Pana w dniu, w którym serce Polski pękło na tysiące kawałków. Odszedł od nas Człowiek, który swoją obecnością w przestrzeni publicznej udowodnił, że dobro nie ma barw partyjnych, a miłosierdzie nie zna granic. Zwracam się z głęboką prośbą o pośmiertne uhonorowanie śp. Łukasza Litewki najwyższym możliwym odznaczeniem w ramach Pana prezydenckiej inicjatywy.
Łukasz Litewka nie był zwykłym politykiem. Był cichym bohaterem codzienności, który w świecie pełnym sporów stał się mistrzem budowania mostów. W czasach, gdy tak łatwo o podziały, On łączył nas wokół spraw najprostszych i najważniejszych – miłości do drugiego człowieka i troski o tych, którzy sami o pomoc poprosić nie potrafią.
Jego działalność była tam, gdzie kończyły się paragrafy, a zaczynała bezsilność. Ratował ludzkie życie w momentach, w których system zawodził, a machina państwowa okazywała się zbyt powolna. Dla wielu był ostatnią nadzieją – człowiekiem, który potrafił zmobilizować tysiące serc w kilka godzin, by zdążyć z pomocą tam, gdzie czas uciekał bezlitośnie. Pokazał nam wszystkim, że jeden człowiek, uzbrojony jedynie w empatię i autentyczność, może stać się najskuteczniejszą instytucją dobra w kraju.
Panie Prezydencie, śp. Łukasz Litewka odszedł tragicznie, ale pozostawił po sobie testament solidarności, którego nie wolno nam zapomnieć. Proszę, aby Państwo Polskie, rękami swojego Najwyższego Przedstawiciela, podziękowało Mu za to, że uczył nas być lepszymi ludźmi. Niech to odznaczenie będzie symbolem wdzięczności narodu za życie, które było nieustanną służbą i walką o godność każdego istnienia.
Dziś cała Polska płacze, ale w tych łzach jest też duma, że mieliśmy wśród nas kogoś tak wyjątkowego. Proszę, niech Pan sprawi, by ta ofiarność została zapisana w historii Rzeczypospolitej złotymi zgłoskami.
Z wyrazami szacunku,
Karol Rajewski-Burmistrz Błaszek 2014-2018
P.S. Proszę o udostępnienia! Niech nasz głos dotrze do Pałacu Prezydenckiego!
Zostaw komentarz