W poniedziałek (23.03.2020 r.) media społecznościowe obiegł zatrważający wpis. – „Jestem lekarzem Oddziału Kardiologii. Dziś na moim Oddziale udało się uzyskać maseczki ochronne na twarz. Najzwyklejsze chirurgiczne. Żadne tam „ochronne”. Z powodu ich braku podzieliliśmy: dla pielęgniarki 1 maska na 6 godzin zmiany dziennej, 1 maska na 12 godzin na zmianie w nocy. Na sali intensywnego nadzoru 1 maska na 3 godziny. Zależnie od intensywności kontaktu z chorymi i wobec braku na razie wirusa w moim szpitalu. Żadna pielęgniarka dziś swojej maski nie założyła, oszczędzają na gorsze czasy” – opisuje sytuację w swoim szpitalu lekarz.

W związku z tą dramatyczną sytuacją postanowił przygotować symulację związaną z wyborami. – „WYBORY: 23tyś 360 komisji wyborczych. W nich 300 000 (TRZYSTA TYSIĘCY) pracowników komisji, którzy muszą zmieniać maski w trakcie swoich 14 godzin pracy co 1 godzinę (po 1 godzinie mokra maska zwiększa zagrożenie) czyli 300 000 ludzi razy 14 masek = 4 miliony 200 tysięcy masek. Dodatkowo uprawnionych do głosowania 30 milionów Polaków. Jeśli pójdzie do wyborów 30% czyli 10 milionów masek dla wyborców” – medyk kalkuluje ilość potrzebnych masek.

Grzmi na alarm! – „NA LITOŚĆ BOSKĄ!!! Prawie 15 milionów masek ma pójść 1 dnia na wybory, a MY LEKARZE I PIELĘGNIARKI mamy 1 maskę na kilka godzin, bo ich BRAKUJE?!?!” – pyta zbulwersowany lekarz i zadaje też zasadne pytanie. – „KTO WAS BĘDZIE LECZYŁ, JAK MY UMRZEMY albo w lepszej wersji będziemy chorzy?!??” – dopytuje kardiolog.

Opisuje sytuację podczas wręczania masek na oddziale personelowi medycznemu. – „Jak przypominam sobie wzrok moich koleżanek i kolegów w trakcie reglamentacji maseczek … PŁAKAĆ MI SIĘ CHCE ….” – wspomina ten czas reglamentacji maseczek.

Jednocześnie apeluje! – „Opamiętajcie się ludzie!!! MY ZARAZ BĘDZIEMY WALCZYĆ O ŻYCIE, WASZE I NASZE!!! DLA NAS TO NIE JEST ZABAWA, PRAWO CZY KONSTYTUCJA. Ja po prostu chcę za pół roku przytulić moją żonę i 3 córki…” – kończy swój dramatyczny wpis lekarz i dodaje: – „Proszę …”.

Ten wpis jest doskonałym argumentem przemawiającym za przełożeniem wyborów. Wybory prezydenckie nie mogą się odbyć w wyznaczonym terminie, bo jak wszystkoo na to wskazuje, to na maj przypadnie największa ilość zarażonych koronawirusem. Czy zdrowie ludzkie dla polityków jest nic nie znaczącym elementem w całej tej grze politycznej o pałac prezydencki i żyrandol? Czas na refleksje i opamiętanie.