W każdym mieście, bez względu czy dużym czy małym problem bezdomności jest coraz bardziej widoczny. Wielu powie, mają to na co sobie zasłużyli. Jednak to, że komuś powinęła się noga nie oznacza, że powinien zostać sam. Każdy z nas spotkał osobę bezdomną, czasem nawet rzucił kilka złotych, tak wyglądało to przed pandemią. Hasło pandemii brzmi ZOSTAŃ W DOMU, gdzie mają schronić się ludzie którzy mieszkają na ulicy?
Proszę pamiętać, że osoby w bezdomności nie zawsze są to ludzie nadużywający alkoholu. Bardzo często są to ludzie, którzy po prostu źle ulokowali uczucia, swoje finanse. Nie wydaje mi się, że ktokolwiek jest na ulicy ze świadomego wyboru. Ci ludzie borykają się z zimnem, głodem, deszczem, słońcem, co najważniejsze borykają się z samotnością.
Wiele fundacji, ludzie dobrej woli pomagało potrzebującym, a to ciepłym posiłkiem, a to kanapką na potem. Teraz, gdy szaleje pandemia Covid-19, Ci ludzie też mają bardzo ciężko, nie można schronić się na dworcu, czy w innym ciepłym miejscu. To, że nikt nie zwraca uwagi, że bezdomni są w okolicy nie wynika z tego, że ich nie ma, to skutek tego, że jest pandemia.
Całkiem niedawno przeprowadzona została akcja żywieniowa dla bezdomnych. Kiedyś było kolacja wigilijna, teraz niestety takiej kolacji nie dało się zorganizować. Większość akcji pomocowych to przedsięwzięcia zapaleńców, ludzi którzy chcą pomagać. Niedawno oglądałam w TV jak trójka zapaleńców policjant, ratownik medyczny i bodajże doktor, po swojej pracy w starej karetce przyjmowali bezdomnych, którzy potrzebują pomocy. Każdy z nas niech pomyśli czy miałby na tyle siły, odwagi by pochylić się nad osobami bezdomnymi i udzielić im pomocy?
Niestety, w dzisiejszym świecie nie myślimy o innych. Nie chodzi tu tylko o osoby bezrobotne a w ogóle. Nas nie interesuje już czy sąsiad z klatki obok ma za co wyżywić rodzinę, rzadko kiedy myślimy o innych, skupiamy się na sobie i na dobru naszych bliskich. Nie ma w tym nic złego, tylko gdybyśmy mogli trochę popatrzeć na innych mogłoby to i nam pomóc. Czasem nasza obojętność może przynieść więcej szkody niż pożytku. Bardzo bym chciała żebyśmy teraz przechodząc obok osoby potrzebującej nie odwracali głowy w drugą stronę. W wielu przypadkach te 5 złotych ofiarowane bezdomnemu to pieniądze na jego posiłek, może jedyny tego dnia.
Zostaw komentarz