W niedzielę 16. maja odbył się wyjazdowy mecz Wisły Kraków z Piastem Gliwice. Stawką dla Krakowian był honor i jak najwyższe miejsce w lidze a dla Piasta  utrzymanie 4. miejsca, które dawało Piastowi kwalifikacje do eliminacji europejskich rozgrywek pucharowych. Od początku spotkania wszyscy zawodnicy Białej Gwiazdy wykazywali aktywność i charakter w walce o każdą piłkę.
Dobra zachowanie Forbesa, który biorąc chwilami na siebie rozegranie w ataku odciągał uwagę obrońców.
Bardzo dobre zagrania Gruszkowskiego, aktywne i odważne wejścia i pomimo czasem za dużej fantazji przynosiło efekt zagrażający Piastowi. Efektywnie pracował w środku pola często czyszcząc lub przedłużając podania Kone.

fot. Mateusz Ludwiczak i Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.

Początki to ataki Piasta powstrzymywane przez Wiślaków. następnie nastąpił okres „badania się nawzajem” akcjami i strzałami bez powodzenia. (Brown-Forbes i Świerczok).
W końcu nastąpiła 11 minuta i szybki atak Wiślaków, po którym odważnie wchodzący prawą stroną boiska młody Gruszkowski strzela spoza pola karnego a piłka po rykoszecie obrońcy wpada obok zdezorientowanego Placha.
Aktywny Piast napotyka aktywną Wisłę i tak przebiega ta część meczu. W 19. minucie dobre, dynamiczne wejście Świerczoka i zdecydowany strzał wpada do bramki Wisły. Po golu Piast stwarza przewagę w polu jednak to po kontrze Białej Gwiazdy Savić dokładnie przymierza z około 20 metrów i strzela drugiego gola dla Krakowian.
W 28. minucie zostaje odgwizdany rzut karny dla Piasta wykonywany przez Świerczoka. Jednak wspaniałym wyczuciem i warsztatem popisał się Mateusz Lis broniąc uderzenia.

fot. Mateusz Ludwiczak i Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.

Świerczok i Badia podejmują próby strzałów lecz nie zagrażają skupionej obronie Białej Gwiazdy. Po kontrze i rozegraniu piłki przez Browna-Forbesa oraz jego podaniu do młodego piłkarza Wisły Piotra Starzyńskiego zostaje zdobyty gol. Wisła zwiększa przewagę i zaczyna racjonalnie rozgrywać mecz. Wysoka skuteczność Wiślaków świadczy o spokoju jaki w sobie mają i taktyce – wydaje się, że wpływ na to ma Kazimierz Kmiecik. Wisła po prostu gra po „Wiślacku”. Już zapomnieliśmy kiedy piłkarze grali z radością i z uśmiechem realizowali założenia taktyczne.

Piłkarze Piasta Gliwice fot. Mateusz Ludwiczak i Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.

Po przerwie Badia stara się zaskoczyć Lisa z rzutu wolnego jednak uderzenie jest niecelne. Biała Gwiazda odpowiada uderzeniem Rafała Boguskiego ale Plach jest na miejscu.

W 52. minucie zdecydowany atak Wiślaków i najpierw spoza linii 16. metra strzelał Forbes po czym nastąpiła dobitka i dośrodkowanie . Okres przewagi Wiślaków. Piast próbował postraszyć ale niedokładne podania nie przynosiły żadnego efektu. Właśnie po jednym z takich ataków Piasta próbował strzelać Patryk Sokołowski ale jego uderzenie wybite poza boisko. W 56. minucie znakomity strzał Browna – Forbesa w krótki róg z około 6 metrów wybronił Plach. Mogła paść czwarta bramka.


Cały czas zza linii dyrygował Wiślakami Kazimierz Kmiecik.
59. minuta i kolejne próby Piasta. Moment, w którym Gliwiczanie usiłowali rozciągnąć defensywę Wisły i plasowanymi podaniami podawać do napastników. Świetnie wytrzymała po pierwsze psychicznie defensywa Krakowian nie dała się oszukać. Lekka przewaga Piasta lecz tylko do przedpola pola karnego. Następują próby strzałów i ataków ale Wiślacy mądrze realizują taktykę trenera Kmiecika.
Wiślacy umiejętnie posyłali piłki na skrzydła połowy Piasta Gliwice. Po godzinie gry spotkanie zaostrza się i na ten obraz ma wpływ głównie desperacja oraz frustracja zawodników „Piastunek”.

W 66. minucie boisko opuszcza „człowiek od czarnej roboty” Żukow oraz Rafał Boguski a wszedł Jakub Błaszczykowski

Dwie próby Świerczoka pod bramką Wisły obok bezradnie interweniującego i przeszkadzającego napastnikowi Kone. Dwa razy najlepszy strzelec Piasta przestrzelił.

Kolejny okres przewagi Gliwiczan. Co rusz sunęły ataki zespołu gospodarzy i dośrodkowania w pole karne. Jednak brakuje wykończenia i spokoju. Wisła nieco rozkojarzona i w tym fragmencie gry schowana za podwójną gardą. Kolejne próby Patryka Sokołowskiego, Jakuba Świerczoka.

Wisła znów starała się przyśpieszać jednak skupienie Piasta powoduje przejmowanie piłek i szybki ataki lecz zwykle prócz Chrapka i Świerczoka nie ma nikogo pod bramką Białej Gwiazdy.
72. minuta i doskonały strzał i pewna bramka Jakuba Świerczoka obroniona przez Mateusza Lisa. Piast osiąga totalną przewagę i ciśnie Wiślaków, dzięki energii „Młodych Wilków” z Wisły i doświadczenia Jakuba Błaszczykowskiego oraz mądrości defensorów udawało się zespołowi gości utrzymywać dwubramkową przewagę.
75. minuta i futbolówka prawie w bramce po strzale Świerczoka lecz zostaje wybita przez Lisa.
Piast cały czas pełen determinacji atakuje w każdy możliwy sposób. Widać wzmożoną grę kombinacyjną gospodarzy po wejściu Patryka Lipskiego. Kolejny strzał w 79. minucie intuicyjnie broni Lis – filar i powoli architekt wyniku w drugiej połowie spotkania.

Piłkarze Piasta Gliwice – Jakub Świerczok fot. Mateusz Ludwiczak i Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.

W 80. minucie kapitan Wisły Błaszczykowski zapobiega przedostaniu się Chrapka w pole karne Wisły z prawej strony.
82. minuta Wiślacka obrona pęka i przy szarży Thiago Alvesa po podaniu Świerczoka pada bramka. Mateusz Lis nie mógł nic zrobić. 2:3 dla Wisły
83. Lipski do Pyrki i ten ostatni strzelał w krótki róg, bardzo groźny strzał jednak nie trafiony.
Defensorzy Wisły świetnie teraz pilnują napastników Piasta nauczeni ich nieprzewidywalnością. Widać energię i desperację po całej ekipie Waldemara Fornalika natomiast drużyna Kazimierza Kmiecika choć ma problemy to nie poddaje się i walczy.


Zdenerwowany Jakub Świerczok nie może trafić pomimo podań do niego, defensywa spod Wawelu dobrze się broni. Widać mądrość taktyki trenera Kmiecika. Zdejmuje Konrada Gruszkowskiego kolejny „Młody Wilk” Serafin Szota. Irytacja Świerczoka powoduje, ze kłuci się z sędzią o każdą minutę gdy dochodzi do fauli i przerw. Ofiarna gra defensorów Wisły przynosi efekty -Piast jest bezradny – m.in. dwie dobre interwencje Serafina Szoty.
W 94. minucie po jednej z szybkich i uwalniających akcji Wiślaków miał szansę na zdobycie gola Piotr Starzyński ale bardzo dobry strzał świetnie obronił Plach.
Świetny prezent sprawili kibicom Wisły i sobie piłkarze realizując taktykę sztabu i wygrywając z Piastem. Jest to dobry prognostyk przed następnym sezonem. Kazimierz Kmiecik i Mariusz Jop pokazali, ze czasem wystarczy atmosfera i nastawienie by wydobyć motywację, pomysł i wolę walki by zwyciężyć. Teraz Wiślaków czeka praca i budowanie zespołu by powalczyć o nowe cele w sezonie 2021/2022.

Piast Gliwice – Wisła Kraków 2:3 (1:3)
Świerczok 17, Tiago Alves 83 – Gruszkowski 10, Savić 24, Starzyński 42

Piast: Frantisek Plach, Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Tomas Huk, Jakub Holubek, Tomasz Jodłowiec (46 Tiago Alves), Patryk Sokołowski, Gerard Badia (63 Patryk Lipski), Dominik Steczyk (63 Arkadiusz Pyrka), Michał Chrapek, Jakub Świerczok

Wisła: Mateusz Lis, Dawid Szot, Michal Frydrych, Souleymane Kone, Łukasz Burliga, Gieorgij Żukow (67 David Mawutor), Rafał Boguski (67 Jakub Błaszczykowski), Konrad Gruszkowski (88 Serafin Szota), Stefan Savić (78 Yaw Yeboah), Piotr Starzyński, Felicio Brown Forbes (78 Jean Carlos Silva)

źródła: https://twitter.com/WislaKrakowSA, https://twitter.com/PiastGliwiceSA, tvpsport.pl