Skomplikowana przeszłość losu naszej Ojczyzny. Pamięć o przodkach jest nadrzędną wartością, której nigdy nie możemy się wyprzeć. Polska oparta jest na fundamentach okupionych krwią Ojców, Dziadków walczących o przyszłość naszej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

My, obecne pokolenie jesteśmy spadkobiercami miejsca, które zostało nam podarowane.

Drogę do wolności torowali BOHATEROWIE minionych epok w przekonaniu, że nigdy nie zgaśnie płomień Miłości do Polski, który Oni wzniecali z tak heroicznym poświęceniem.

Każda epoka miała, ma i mieć będzie swoich Bohaterów.

Miano bohatera ma różne wymiary.  Jego waga, znaczenie jednak jest różna.

Cisi bohaterowie w okresie II wojny światowej, okresach międzywojennych są dla wielu z nas wzorem cnót człowieka wobec bliźnich.

Ponownie skupiam się na postaci Rotmistrza Witolda Pileckiego – Bohatera Niezwyciężonego.

14192619_663317723837625_333821569349799195_n

Był w „piekle” zwanym Auschwitz. Trafił tam z własnej inicjatywy po to, by poderwać ludzi już zamkniętych w obozie do zrywu dającego wolność. Wiedział, że iskra nadziei wyzwoli tyle sił, dadzą radę. Nie wiedział, jak jest naprawdę po drugiej stronie kolczastego ogrodzenia…

Z raportu Rotmistrza:

Razem z setką innych znalazłem się wreszcie przed łaźnią (Baderaum, blok 18, numeracja stara). Tu oddaliśmy wszystko do worków, do których przywiązano odpowiednie numery. Tu ostrzyżono nam włosy na głowie i ciele, skropiono trochę prawie zimną wodą. Tu wybito mi pierwsze dwa zęby, za to, że numer ewidencyjny napisany na tabliczce niosłem w ręku, a nie w zębach, jak właśnie w tym dniu chciał tego łazienny (Bademeister). Dostałem w szczękę ciężkim drągiem. Wyplułem dwa zęby. Pociekła krew…”

Od tej chwili staliśmy się tylko numerami. Urzędowa nazwa brzmiała: Schutzhäftling kr…xy… Ja miałem numer 4859.

Bolesne „przywitanie”, dalej sceny okrucieństwa nie zrodziły myśli, „ co ja tutaj robię, dlaczego się zgodziłem”.

Miał swoją misję do wykonania – to był priorytet. Każdy dzień pobytu w obozie okazywał nowe doświadczenia.

„Jakże inaczej to wygląda na ziemi. Jakiś Munio czy Funio będzie się chwalił wśród kolegów zaszczytem, że z kimś o dwa stopnie starszym mówią sobie „ty”. Tu wszystko znikło bez śladu. Staliśmy się tylko nagą wartością. Tyle człowiek mógł i znaczył, ile był wart”.

W dramatycznych chwilach ludzie muszą się jednoczyć. W tej jedności tkwi potęga siły. Naukowiec, dyplomata, profesor tożsami ze stróżem, murarzem, prostym pastuszkiem. W obliczu walki o wspólną sprawę tytuły, zaszczyty nie mają żadnego znaczenia. Duma z bycia kimś odgrodzona szczelną kurtyną. Rzeczywistość w chwili tu i teraz obnaża człowieka, Jego postawę wobec pojmowania wartości życia nie tylko swojego.

14237631_667795723389825_7053178499600085548_n

Rotmistrz Witold Pilecki otaczał troską wszystkich współwięźniów.

„Teraz chciałbym napisać o początku montowanej tam pracy. W tym czasie zasadniczym zadaniem było założenie organizacji wojskowej, w celu: podtrzymywania kolegów na duchu przez dostarczanie i rozpowszechnianie wiadomości z zewnątrz, zorganizowanie w miarę możliwości dożywiania i rozdzielania bielizny wśród zorganizowanych, przekazywanie wiadomości na zewnątrz, oraz jako uwieńczenie wszystkiego przygotowywanie oddziałów własnych do opanowania obozu, gdy nadejdzie nakaz chwili w postaci rozkazu zrzucenia tu broni lub desantu”.

Wierzył, że taka sytuacja nadejdzie. Tylko daty nie znał. Wierzył, że swoją postawą motywuje innych do przetrwania dramatu. Widząc tyranów pozbawionych ludzkich emocji, lubujących się wręcz w zadawaniu cierpienia wierzył, że da się ich pokonać mimo wszystko. Celu swojego wejścia na teren obozu nigdy nie wyparł ze swojej psychiki.

14064199_663003030535761_8282112804366600755_n

Rotmistrzu – składamy dłonie i Bogu dziękujemy, że byłeś Synem naszej Ojczyzny- Polski.

„Świat to trud­ne miej­sce. Je­mu nie za­leży. Choć nie żywi niena­wiści do ciebie i do mnie, nie darzy nas też miłością. Dzieją się na nim rzeczy straszne, których nie można wytłumaczyć. […] Świat cię nie kocha. […] Pa­miętaj jed­nak, żeby ro­bić swo­je. Ta­kie masz za­danie na tym trud­nym świecie, mu­sisz pod­trzy­mywać swoją miłość i ro­bić swo­je choćby nie wiem, co”.  Stephen King

Zapraszam do odwiedzenia strony projektu: „Rotmistrz Pilecki Bohater Niezwyciężony„.

Zdjęcia : Źródło Internet