Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej.

Wreszcie, stało się coś dużego.

Do tej pory słychać było Orbana, zmienną Szydło i głośną Grupę Wyszehradzką. Wszyscy krytykowali unijny kołchoz za przymusowych uchodźców, za wtrącanie się w sprawy Polski, jednak ogólny byt unijny chwalili.

Wielka Brytania poszła o krok milowy dalej, pokazała możnym tego świata gest Kozakiewicza.

Przyznam szczerze, że jestem zdziwiony tą decyzją.

Przed głosowaniem postawiłbym na pozostanie Brytyjczyków w kołchozie. Nie dlatego, że popieram czerwonych. Piszę czerwonych, ponieważ Unia Europejska nie wiele różni się od kołchozu radzieckiego. Najważniejsze decyzje podejmowane są przez niewybieralnych „demokratycznie” ludzi, a sam Parlament Europejski to oaza klakierów. Czasami mogą pokrzyczeć, poszczekać, ale ich głosy odbierane są w kategoriach „demokracji” unijnej, czyli „mamy demokracje więc mówcie co chcecie”.

Wszystkie ustawy, traktaty piszą eksperci zatrudnieni przez korporacje międzynarodowe. Parlamentarzyści mają za zadanie przegłosować te mafijne ustawy.

Aż dziwię się, że jelita bankierska nie sfabrykowała wyników głosowania. Przy obecnej technice, kiedy wszystko można podrobić, oszukać, przekręcić, taki wynik?

Aż nie do wiary. Aż chce się powiedzieć: „co oni do byka kombinują?”.

Co Brexit zmieni w naszym życiu?

Czy Unia Europejska zawali się?

Nic z tych rzeczy. Kilka dni temu król unijny, Donald Tusk zapowiedział siedmioletni okres wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. Przepisy mówią o dwóch latach. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ten okres przedłużyli do 10, 20 czy 30 lat.

Tak, śmieszne to wszystko jest, jednak, aż trudno uwierzyć w takie zwycięstwo.

W końcu sfałszowanie dla nich wyników wyborów to nieskomplikowana akcja. Nie takie rzeczy robili. Przypomnę tylko bandycką napaść na niewinny Irak, Syrię, zrujnowanie Libii, zbankrutowanie Grecji, układ na Ukrainie z Rosją i wiele więcej.

Skoro są w stanie zrujnować narody, to co dopiero sfałszować wybory.

Skąd więc taki wynik?

Co te byki kombinują?

Na pewno Unia Europejska nie zawali się. Przypomnę, że kołchoz unijny to ostateczny etap narzucenia narodom niewolniczego systemu NWO. Dlatego trudno sobie wyobrazić, aby jakieś tam wybory położyły na kolana Unie.

Rozumiem, gdyby kilka państw zbuntowało się, zaatakowało międzynarodowego bankiera, który tym wszystkim kieruje. Jednak nic takiego się nie dzieje. Nie ma żadnego widocznego ataku zewnętrznego ani wewnętrznego na międzynarodową finansjerę, dlatego o upadku Unii nie może być mowy. Jeszcze nie teraz. Nie ten czas, nie ta chwila.

Czy Brexit mógłby się wymknąć jelicie spod kontroli?

Gdyby toczyła się oficjalna walka z bankierem, to jest taka możliwość. W końcu kiedyś musi zacząć się upadek banksterki, to kwestia czasu. Jednak jeszcze nie widzę takiej walki, dlatego zastanawiam się: dlaczego do tego dopuścili, gdzie tu jest drugie dno?

Kiedy odrzucimy te podejrzliwe pytania, to wyjście Wielkiej Brytanii z Unii należy rozpatrywać w kategorii zwycięstwa. Grupa Wyszehradzka, jak i inne kraje dostały w rękę niesamowity argument: „zostawcie nas w spokoju bo wyjdziemy z Unii”.

Chyba że… dostaniemy jakąś marchewkę, nagrodę od unijnego brata.

Po co?

Aby łatwiej wprowadzić kij.

Oni nie odpuszczą bez walki ani NWO, ani pozbycie się gotówki (co usłużnie wdraża PiS), ani kontroli nad narodami. Abyśmy zawalili system międzynarodowego bankiera potrzebna jest walka kilku państw i oczywiście… pomoc Boża.

Unia Europejska to twór budowany od dekad. To narzędzie bankiera w celu przejęcia całkowitej władzy nad narodami. Znacznie lepiej bankierom negocjować z Unią Europejską, niż z poszczególnymi krajami w sprawie wdrożenia destrukcyjnego traktatu TTIP. Dlatego nie ma mowy, aby bankierzy dopuścili do upadku kołchozu.

Być może jest inny powód…

Unia Europejska straci przeciwników w Parlamencie Europejskim. Brak Brytyjczyków w Unii, to brak silnej opozycji. Oś Berlin – Paryż  urośnie w siłę. Być może bali się rosnącej opozycji w parlamencie. Nie mogą dopuścić, aby ktokolwiek zablokował im ustawy, traktaty czy inne mafijne decyzje.

Na dzień dzisiejszy traktuję Brexit, jako kolejny plan międzynarodowego bankiera. Musiało przyjść pozwolenie „z góry”.

W krótkim okresie finansjera wygra na Brexit, jednak w dłuższym okresie przegra.

Dlaczego?

Bo dała impuls do rozwałki czerwonego molocha unijnego.

Muszą być bardzo mocno przyciśnięci do muru, skoro decydują się na tak ryzykowny krok. W wielu państwach społeczeństwa będą domagać się głosowania w sprawie opuszczenia Unii.

Banksterka strzeliła sobie w kolano… Rana zagoi się tylko wtedy, gdy całkowicie zniewolą światowe społeczeństwo.

Aby to uczynić muszą usunąć gotówkę, wdrożyć własny elektroniczny pieniądz, wdrożyć TTIP.

W takich warunkach przywitamy New World Order…

 

Brzoza Robert

RobertBrzoza.pl – Polski Portal Informacyjny

P.S. Zapraszam na nowe wideo – „Zostaliśmy zniewoleni ekonomicznie, czyli jak ograć międzynarodowego bankiera?” –LINK