Tajemnicza nominacja byłego już Prezesa PZU Andrzeja K. od początku wzbudzała kontrowersje w wielu kręgach społecznych. Czarne chmury nad firmą obwieszczały mega zagrożenie fali zwolnień dla zatrudnionych pracowników. Wewnętrzne niepokoje kadry były szybo tłumione.
Media milczały jak grób. Pobierając niezłe kwoty za emisję bzdurnych reklam PZU, nie wdawały się w konflikt z klientem, który zasilał konta stacji TV, radiowych, czy też prasy codziennej.NX2A6917
Ubezpieczeniowy Gigant miał nad sobą roztoczony parasol ochronny z ludzi, którzy trzymali ster władzy. Rząd Donalda Tuska był głuchy na głosy pracowników.
Platforma Obywatelska okazała się murem nie do przebicia, aby dobre imię PZU pod zarządem byłej kadry zostało naruszone.

12.05.2010 . WARSZAWA . GIELDA PAPIEROW WARTOSCIOWYCH . NA PIERWSZYM PLANIE PREZES PZU ANDRZEJ KLESYK . Z TYLU : PREMIER DONALD TUSK , MINISTER SKARBU PANSTWA ALEKSANDER GRAD , PREZES GPW LUDWIK SOBOLEWSKI PODCZAS DEBIUTU GIELDOWEGO NAJWIEKSZEJ SPOLKI SKARBU PANSTWA - PZU , PANSTWOWY ZAKLAD UBEZPIECZEN .  FOT. SLAWOMIR KAMINSKI / AGENCJA GAZETA

Jest bardzo dobrze. Prezes, Członkowie Zarządu – to najwybitniejsi specjaliści w branży- podkreślali. Czy „mieli czyste ręce, czy działali zgodnie z literą prawa”- jeszcze nie wiem.

Jednym z nielicznych dziennikarzy, który poddawał w wątpliwość uczciwe zamiary ludzi z ramienia PO był dziennikarz śledczy Piotr Nisztor.Głośno zadawał pytania o możliwości wzajemnych powiązań Spółek, co bez wątpienia „cuchnęło” korupcją.

Cóż, nie było wówczas Pana Kijowskiego, przywódcy zbuntowanego ludu wobec „nieprawidłowości” wszelakiej. Przecież poprzednicy byli bardzo uczciwi.Przestrzegali wszystkie przepisy prawa, w tym nade wszystko zapisane w Konstytucji.Dziwnie cicho aprobował płynące zewsząd sygnały o możliwości naruszania przepisów Pan Tusk, Schetyna, Pani Kopacz, Prezydent Komorowski na przykład.

Nic się nie stało, Polacy – nic się nie stało!!!

Tych kilka tysięcy ofiar w postaci ludzkich dramatów po bezsensownej utracie pracy, to gospodarka wolnorynkowa. Musicie się odnaleźć w nijakim ustroju. Nam jest dobrze, Wy …wypad za drzwi. Robimy swoje wszędzie, gdzie nasze zdanie się liczy. MY – PO- PSL.

Czas rozliczeń nadszedł Szanowni Państwo.

Jesteście czyści- spokojny sen. Jesteście ubabrani w brudzie kosztem ludzi?- właśnie ta sprawiedliwość, o którą tak zabiegacie w swoich marszach rozliczy Was.Wierzę, że i ten wątek przez CBA zostanie rozszyfrowany. Czy śledztwo w sprawie zostało zawieszone, umorzone. Czy można wątek poniżej przytoczony wznowić wyjaśniając zagadki: umowy zawarte przez PZU SA z firmami McKinsey i Boston Consulting Group w latach 2001 – 2006 r. W tym czasie Pan Prezes Andrzej K. był zleceniobiorcą od PZU w wielomilionowych kontraktach.

Prezesem PZU został w roku 2007 ….ot, tak zupełnie przypadkowo.Absolutnie nie znał byłego Ministra A. Grad, ani nikogo z byłej władzy. Był dobry, objął posadę…

Kontrowersyjne doradztwo w PZU

Piotr Nisztor 20-02-2008, ostatnia aktualizacja 20-02-2008 03:24

Śledczy badają wielomilionowe umowy zawierane z firmami, w których pracowali obecni członkowie zarządu PZU

źródło: Rzeczpospolita

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wyjaśnia, czy członkowie zarządu PZU w latach 2001 – 2006 przekroczyli uprawnienia i nie dopełnili swoich obowiązków. Mogli bowiem spowodować w PZU straty na co najmniej 21 mln zł. Zawiadomienie w tej sprawie złożył w kwietniu 2007 roku zarząd PZU kierowany wówczas przez Jaromira Netzla.

„Rz” dotarła do tego zawiadomienia. Wynika z niego, że wśród osób, które miały się dopuścić nieprawidłowości, są m.in. byli szefowie PZU Jerzy Zdrzałka i Cezary Stypułkowski. Na razie śledztwo toczy się „w sprawie”, a nie przeciwko nim. Ma potrwać przynajmniej do 3 maja.

– Postępowanie jest wielowątkowe, badane są umowy zawarte przez PZU SA z firmami McKinsey i Boston Consulting Group – potwierdza Katarzyna Szeska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie. – Obecnie trwają przesłuchania świadków i analizowana jest obszerna dokumentacja dotycząca zdarzeń objętych postępowaniem.

Z zawiadomienia do prokuratury wynika, że współpraca z McKinseyem miała być narzucona PZU przez Eureko. „Na wybór tej firmy PZU nie miał de facto wpływu” – czytamy.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prokuratura sprawdza, czy poprzez umowy doradcze nie dochodziło do wyprowadzenia pieniędzy z PZU. Z dokumentów, do których dotarła „Rz”, wynika, że w latach 2001 – 2006 umowy z McKinseyem opiewały na ponad 80 mln zł, a do Boston Consulting Group w latach 2003 – 2006 trafiło przynajmniej 5 mln zł. Wątpliwości dotyczą co najmniej 21 mln zł.

W samym tylko 2001 roku PZU zapłacił McKinseyowi prawie 47 mln zł. – Rzeczywiście to trochę dużo – przyznaje w rozmowie z „Rz” Andrzej Klesyk, obecny prezes PZU i jednocześnie były pracownik McKinseya i BCG. – Oznaczałoby to bowiem, że w jednym roku spółka musiała np. zlecić cztery bardzo duże, skomplikowane projekty. Umowy doradcze są jednak niemierzalne, dlatego czasem trudno ocenić ich faktyczną wartość.

Klesyk przez siedem lat pracował w londyńskim oddziale McKinseya. – Wówczas nie miałem żadnej styczności z PZU – zaznacza. Przyznaje jednak, że od 2003 roku po przejściu do BCG zajmował się tam bezpośrednio projektami PZU. – We wszystkich miałem większy lub mniejszy udział – mówi.

W realizacji umów z PZU z ramienia McKinseya brał natomiast udział Witold Jaworski, obecnie wiceprezes PZU. Potwierdza to Klesyk, zastrzegając, że z samym podpisywaniem umów Jaworski nie miał nic wspólnego. – Był analitykiem i konsultantem dopiero rozpoczynającym karierę – wyjaśnia prezes PZU. Jaworski pracował w McKinseyu przez cztery lata.

Andrzej Klesyk zapewnia, że będzie współpracował ze śledczymi. – Ze względu na normalne standardy korporacyjne ten zarząd nie może sobie pozwolić na wycofanie wniosku z prokuratury – zaznacza prezes PZU. Do śledztwa podchodzi jednak sceptycznie. – Trudno mi sobie wyobrazić, aby duże, uznane międzynarodowe firmy wchodziły w jakieś kryminalne układy – mówi.

Przedstawiciele Boston Consulting Group i McKinseya nie chcieli komentować sprawy.

Polecam poniższy artykuł Piotra Nisztor z obecnej sytuacji w PZU Życie.

http://www.fronda.pl/a/nisztor-o-cba-w-pzu-wiceprezes-jezdzi-ferrari-firmy-ktora-zyje-z-pzu-to-ewidentny-konflikt-interesow,73927.html

Zdjęcia: Źródło : Internet