Zgadzam się z tym, co pisze Pani Anita. Uważam także, że w związku z tym wypadkiem jak najszybciej powinniśmy otrzymać odpowiedzi na następujące pytania, które stawia Gargas:
Czy funkcjonariusze BOR dochowali wszelkich procedur związanych z przewożeniem pani premier?
Czy to prawda, że pojazdy ochrony nie potrafiły zmusić do ustąpienia małego autaz drogi, ewentualnie go zablokować?
Dlaczego ważąca kilka ton opancerzona limuzyna rządowa „uciekała” przed seicento?
Dlaczego kierowca BOR wolał uniknąć kontaktu z małym samochodem, niż narazić VIP-a na pokładzie, czyli Panią Premier, na uderzenie centralnie w drzewo?
I nie przekonują mnie ci, którzy twierdzą, że swym manewrem funkcjonariusz BORuratował życie 21-latka kierującego seicento. Bardziej zastanawia mnie, czy kierowca BOR zareagował prawidłowo w sytuacji, której nie mógł był wykluczyć w momencie zdarzenia – czyli gdyby chodziło o świadomy atak na Panią Premier.
Wreszcie – dlaczego BOR nie wyciąga wniosków z poprzednich wypadków? I kiedy będziemy mogli powiedzieć, że BOR robi naprawdę wszystko, byśmy byli spokojni o liderów naszego państwa? (źródło: wPolityce.pl)
Chciałbym zostać dobrze zrozumiany, nie bronie tego młodego chłopaka, ale wydaje mi się, że rozsądek oficerów BOR nie był w tej sytuacji ich mocną stroną.
Uważam, że należy rozwiązać całą formację i stworzyć od podstaw korpus ochrony VIP w Polsce, to powinno się stać już po 10 kwietnia 2010 roku. Niestety wtedy jak mówili nam rządzący: „państwo zdało egzamin, a Prezydent zginął bo chciał wylądować w Smoleńsku”. Szefa BOR awansowano zamiast w kryminale posadzić na długie lata.
Chyba nikt nie wątpi, że Polska musi posiadać profesjonalne służby secjalne i nie chodzi tylko o BOR. Czas zrozumieć, że tkwimy nadal w epoce PRL-bis. W służbach od 1989 roku zmieniają się tylko figurancji, a tam potrzeba nie pudrowania trupa, tylko budowy wszystkiego od podstaw na zdrowych fundamentach.
Szokujące FAKTY ws. wypadku Premier Beaty Szydło! Kto jest winny? Czas spojrzeć prawdzie w oczy. PiS sprząta w BOR po latach rządów PO-PSL. Politycy wykorzystują wypadek Premier Beaty Szydło do walki politycznej. Odcinek specjalny programu „Piękna i Bestia”. Magdalena Derucka i Piotr Wroński biorą na warsztat „donosy” ze wszystkich opcji medialnych. Analiza wypadku, przyczyny i dziwni świadkowie pojawiający się w sprawie.
Dlatego ważąca, jak sam mówisz, kilka ton limuzyna
uciekła przed maluszkiem, bo z maluszka została by mokra plama i z kierowcy też. Wówczas opozycjoniści zażądaliby głowy nie tylko kierowcy ale i prezydenta. To chyba też jest odpowiedź na pozostałe pytania w tej kwestii.