Pytanie, które dziś zadaje sobie chyba każdy. Najprawdopodobniej tak.

Dlaczego?

Bo tak wskazuje logika historyczna. Przed każdą wojną i każdą zmianą cywilizacyjną, od starożytności można wyróżnić zestaw zjawisk, których kumulacja zawsze prowadziła do wybuchu.

Spójrzmy co dzieje się od 4 marca 2020 roku, od dnia, w którym gang WHO ogłosił epidemię.Wszystko sypie się w coraz szybszym tempie.

Po kolei:

1. Covid-19 i związane z nim globalne plany zniewolenia i totalizmu

2. Zapowiedzi kolejnej epidemii w przyszłym roku 3. Kwestia rosyjsko – ukraińska

3. Wojna Izraela z Hamasem czyli beczka prochu na Bliskim Wschodzie

4. Zabójstwo prezydenta Iranu i kumulacja napięcia na linii Teheran – Waszyngton

5. Totalna degeneracja zachodniej cywilizacji, wykrwawianej przez neomarksistorską ideologię gender i LGBT

6. Upadek chrześcijaństwa i Watykan na pasku globalistów

7. Masowa migracja Afryki i Bliskiego Wschodu na Europę

8. Kryzys gospodarczy i coraz większa inflacja, domimo upadłości firm itd.

9. Chiny i ich plany podboju świata. Jeśli to nie doprowadzi do trzeciej wojny światowej to będzie cud.

Każda wojna jest skutkiem i zarazem przyczyną. Jest skutkiem nabrzmiałych zjawisk oraz konfliktów i zarazem przyczyną kolejnych. Logika błędnego koła.

Pierwsza wojna światowa nie wybuchła z powodu zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, to prymitywne upraszczanie historii. Gawriło Princip był tylko narzędziem w rękach szefa serbskiego wywiadu Dragutina Drimitrijewicza. Morderstwo monarchy i jego żony było impulsem przeważającym szalę bo konflity między mocarstwami były zbyt nabrzmiałe by mogło obejść się bez wojny.

Dziś mamy tę samą sytuację. Jegomość Putin nie odpuści bo to nie mieści się w jego mocarstwowej logice. Pytanie co zrobi Trump po wybranych wyborach (o ile nie będzie kolejnego, tym razem już profesjonalnego zamachu…).

Putin nie odpuści bo on już w 1999 roku powiedział otwarcie i publicznie, że „upadek ZSRR był największą geopolityczną katastrofą XX wieku”, co było jasną zapowiedzią, że będzie próbował odtworzyć dawną strefę wpływów i zagarnąć pod but Moskwy byłe radzieckie demoludy. Nie odpuści także dlatego, że za daleko zaszedł i już nie ma się dokąd cofnąć. Okazanie słabości oznacza dla niego albo Trybunał Karny albo urwanie mu łba w wyniku wewnętrznego przewrotu pałacowego. W historii Rosji wielu władców skończyło w ten sposób.

W niedzielę (14.07.24 r.) mamy kolejny pożar. Ogromny. W Gdańsku. Który to już z kolei? Kto za tym stoi? Nikt tak naprawdę nie wie ale wiadomo, że rosyjskie służby są wyspecjalizowane w tego typu dywersyji. Przed najechaniem na północny Kaukaz w Rosji wybuchały bloki. Setki Rosjan musiało wylecieć w powietrze bo Kremlowi potrzebny był pretekst do wojny. Oskarżyli o zamachy czeczeńskich separatystów a ludzie, którzy naocznie widzieli jak agenci FSB wnoszą do piwnicy bloku w Wołgodońsku worki z silnie wybuchowym heksogenem, zostali uśmierceni truciznami albo zginęli w wypadkach. Za tym wszystkim stał tandem Putin – Patruszew. Ja daję łapę pod topór że za serią pożarów w Polsce stoi FSB. To pasuje do ich modus operandi.

Kolejna sprawa to haniebna umowa Tuska z Zełenskim. Głośno o niej od paru dni. Mało realne jest by Tusk sam na to wpadł. 24 punkty tej umowy wyglądają jak poczatek tworzenia wspólnego państwa polsko – ukraińskiego jako zapory przed rosyjską nawałą po opanowaniu Kijowa. Tusk jest za krótki na takie tematy, zwłaszcza, że tę umowę wdrożono z całkowitym pominięciem Konstytucji i Sejmu, co nie zdarzyło się nigdy w historii III RP. Bardzo to wygląda na realizację zlecenia z Departamentu Stanu w Waszyngtonie…

Kolejna rzecz to przestawienie rosyjskiej gospodarki na produkcję wojenną. Szojgu, minister obrony lata po Rosji i dogląda jak idzie produkcja rakiet, czołgów i amunicji w Putiłowsku i innych zakładach zbrojeniowych. To samo robił Hitler przed 1 września 1939 roku. Przestawił cały przemysł na potrzeby militarne.

Takie są fakty i jeśli obejdzie się bez wojny to będzie cud. Zresztą, jeśli obejdzie się bez wojny to i tak wykończy nas Zielony Komunizm z Brukseki.

Dzieje się zbyt wiele jak najgorszych rzeczy. Świat, a zwłaszcza nasz region zamienił się w cysternę z benzyną wokół której kilku podpalaczy biega z pochodniami. Jeśli wojna wybuchnie to moim zdaniem zostało nam maksymalnie trzy lata.

Jeśli nie wybuchnie – będzie musiało dojść w najbliższym czasie do jakichś zdarzeń dziś nieprzewidywalnych. Ja tylko piszę na co wskazuje logika historyczna i jakie plany ma rosyjski car. Nigdy zresztą ich nie ukrywał. Putin zesztą nie mówi wprost. Jest prezydentem i jemu nie wypada robić pewnych rzeczy. To co myśli on, gadają jego oszalałe kundle w rosyjskich mediach, takie jak Pieskow albo Miedwiediew.

– „Dzielni Polacy, z waszej Warszawy nie zostanie nic” – powiedział rosyjski propagandysta Władimir Sołowjow. On Putinowi liże jaja głębiej niż TVN Tuskowi. Może by się tak do tego przekazu odnieśli polscy miłośnicy pana Putina. Można sobie bez trudu znaleźć tę wypowiedź wideo w necie. Nawet cały program telewizyjny.

Kwestią na osobny tekst jest skala działań amerykańskich od czasów Busha. Wpychanie na siłę NATO coraz dalej na Wschód nie mogło pozostać bez reakcji Kremla. To że pomarańczowa rebelia na Ukrainie była wspierana przez CIA a jankescy snajperzy strzelali z dachów do tłumu, zostało udowodnione. To arena starcia mocarstw. My na tej szachownicy jesteśmy jak komary na ścianie.

To wszystko wygląda źle ale odpowiedzi ostateczne da najbliższy czas. Warto zdawać sobie sprawę z podstawowych rzeczy gdyż obudzenie się któregoś ranka ze snu i kielbasy przy grillu może być najbardziej koszmarnym porankiem. I ostatnim w życiu.

Zobaczymy ale powodów do optymizmu nie ma. W komentarzach proszę o rzeczowe argumenty.