Interwencja senata już jest. Zapewne odezwie się NRL, może związki zawodowe, może RPP ….. i co z tego?

Od zawsze byliśmy lekceważeni i poniżani, a częstotliwość obelg i insynuacji wobec środowiska wzrastała w okresie przedwyborczym lub, jeśli kolejne władze wprowadzały zmiany w prawie wymuszające nasze protesty. Polska scena polityczna chyba już nie zmierza w kierunku bezkarnej autokracji, ale stała się nią powolną i konsekwentną drogą niszczenia prawa,ludzi i demokratycznych zasad poszanowania wolności poglądów i praw obywatelskich.

Zostaliśmy ugotowani, jak stado żab i nawet zmiana partii rządzącej niewiele zmieni. Bo rak toczący struktury państwa rozrósł się do takich rozmiarów, że żadne leczenie nie będzie skuteczne. Nie pozbawimy z dnia na dzień stanowisk, które objęły wierne miernoty, chamscy dorobkiewicze i cyniczni oportuniści.

Nie da się przywrócić od zaraz praworządności, nie wprowadzi podstawowych zasad kultury wypowiedzi, traktowania innych z szacunkiem. Im większe będą nasze długi publiczne odkryte po zakończeniu ery propagandy sukcesu, im większa dziura budżetowa i zobowiązania wymagalne, tym bardziej politycy będą nas gotować, choć wydaje się, że bardziej już nas ugotować się nie da. Wszelkie granice już zostały przesunięte, zasady zniszczone, a tabu przekroczone.

Czy minister zdrowia poniesie konsekwencje za ujawnianie danych osobowych, danych wrażliwych, przekroczenie tajemnicy służbowej?

Oczywiście, że nie. Bezkarność ministra jest bolesnym i kolejnym prztyczkiem w nasze nosy, a chichot cynicznych wodzusiów słychać doskonale – NIC nam nie zrobicie! I my o tym wiemy.

Liczy się skutek polityczny, wyborczy, a nie jakieś wasze mrzonki o chorych, o obowiązkach, o zasadach. Nie ma zasad. Zalało nas chamstwo, brutalna walka, politykierstwo, a umiejętność kradzieży majątku publicznego oraz gnojenia ludzi niezgadzających się z tym – stała się cnotą.

Tu nic nie zmienią oburzone apele i grożenie sądami. Zakotłuje się w mediach, coś tam dotrze do uszu pacjentów, którzy niczego nie zrozumieją, po tygodniu pojawi się kolejna „afera” i wszyscy zapomną. Jak zwykle ….

I jak zwykle zostaniemy w kociołku pełnym wrzątku usiłując tak się do niego dopasować, żeby nam w nim było jak najwygodniej.

Interpelacja senatora Krzysztofa Brejzy:

W związku ze skandalicznym ujawnianiem w zemście politycznej przez min. Niedzielskiego wrażliwych danych medycznych w skierowałem wniosek o kontrolę UODO oraz interwencję do Min. Zdrowia.
6 pytań do min. Niedzielskiego:

1. Skąd Minister Zdrowia ma wiedzę o tym jakie recepty wystawił konkretnego dnia na siebie ten konkretny lekarz?

2. Jaka jest podstawa prawna do pozyskania takich danych wrażliwych i na jakiej podstawie prawnej Minister Zdrowia opublikował i ujawnił te fakty, z których wynika jakie recepty wystawił ten konkretny lekarz oraz czy zdaje sobie sprawę Minister Zdrowia z konsekwencji, które wiążą się z ujawnieniem danych osobowych szczególnie danych wrażliwych?

3. Czy Minister Zdrowia zdaje sobie sprawę z grożących konsekwencji za bezprawne ujawnienie danych osobowych, w tym z konsekwencji finansowych?

4. Czy ujawnienie tych danych osobowych było własną inicjatywą Ministra Zdrowia, czy też działał na czyjeś polecenie – jeżeli na czyjeś polecenie, to czyje?

5. Czy w związku z ujawnieniem tych informacji szczególnie chronionych Minister Zdrowia wydawał jakiekolwiek polecenia podległym sobie pracownikom Ministerstwa Zdrowia lub nadzorowanego Narodowego Funduszu Zdrowia – jeśli tak, to komu i jakie to były polecenia?

6. Czy istnieje w zakresie recept wystawianych przez tego konkretnego lekarza jakakolwiek korespondencja formalna lub nieformalna Ministra Zdrowia z Narodowym Funduszem Zdrowia?