Taki projekt się pojawił. Nikt tego nie kwestionuje.
Inwestujące u nas korporacje potrzebują tanich rąk do pracy. Wydaje się więc, że ten proces jest nieodwracalny. Będziemy mieć społeczeństwo multi-kulti, bo nawet w łonie takiej partii jak PiS rodzą się projekty ściągnięcia imigrantów na wielką skalę. Przybysze muszą uratować nasz system emerytalny.
Największym debilizmem jest teraz rozpętanie kłótni politycznej wokół tych kwestii. Niepotrzebnie to zrobił Kaczyński, bez sensu była niegdysiejsza konferencja Błaszczaka i Kamińskiego z tymi krowami. Platforma też niepotrzebnie idzie tu na zwarcie.
W tej sprawie potrzebny jest okrągły stół wszystkich sił politycznych. Wpuszczenie 400 000 osób rocznie zmieni nam za 10 lat tkankę społeczną.
Czy istnieją plany integracji tych ludzi? Przecież oni nie wrócą do tych swoich Pakistanów czy Sri Lanek. Wydaje się, że gotowe recepty z zakresu inżynierii społecznej są w USA, gdzie już w szkole trwa praca nad integracją społeczną imigrantów. Również Norwegia nieźle integruje przyjętych u siebie muzułmanów.
Jeżeli zaniedbamy ten temat, albo jeżeli uczynimy z niego pole jałowego sporu politycznego, to zamiast drugiej Japonii czy Irlandii, będziemy mieć tu kiedyś drugą Francję.
Obraz David Mark z Pixabay
Zostaw komentarz