Szanowny Panie Profesorze
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam pański artykuł „Niemcy są po prostu wrogiem Polski. „Głównym celem naszego zachodniego sąsiada jest w tej chwili federalizacja Unii” (Prof. Wojciech Polak, wPolityce.pl, 17.07.2022) .
Całkowicie zgadzam się z zawartymi w nim tezami, że głównym celem Niemiec jest federalizacja Unii oraz zamiana Europy Środkowej w ich kolonię niedorozwiniętą gospodarczo, dostarczającą tanią siłę roboczą i surowce. Aby to osiągnąć wykorzystują dyrektywy, zalecenia i „kamienie milowe”.
Pisze Pan „państwo niemieckie jest naszym wrogiem”, niestety to stwierdzenie nie dociera jeszcze do świadomości większości Polaków. Ale jak ma do nich dotrzeć, jeżeli nasi rządzący (Morawiecki, Kaczyński) od chwili przejęcia rządów zamiast twardo walczyć o podmiotowość Polski w Unii i na świecie jak zapewniali walcząc o władzę, ulegają Niemcom i Unii.
Czy widział Pan kiedykolwiek by premier M. Morawiecki poza słownymi groźbami postawił się Niemcom i Unii? Pokrzyczy, pomacha rękoma, a na koniec po cichu zgadza się na wszystko, czego od niego żądają.
Gdy słyszę z ust polityków PiS że przeciwieństwie do opozycji dążą do podmiotowości Polski na arenie międzynarodowej to oczekuję konkretnych działań. Liczą się nie słowa a czyny. Minęło już siedem lat rządów prawicy, a mamy tylko słowa, słowa, słowa i brak czynów.
By Polacy nie wiedzieli o skutkach federalizacji, o poniżaniu i szykanowaniu naszych obywateli i polskich przedsiębiorstw w Unii prezesem TVP jest J. Kurski, który doskonale wie, czego od niego oczekuje władza. Przecież to nie przypadek, iż w publicznych środkach przekazu (TVP, radiu) nie ma dziennikarzy patrzących rządowi na ręce i ostrzegających oraz krytykujących podejmowane przez rządzących decyzje (Warzecha, Gadowski, Ziemkiewicz, Michalkiewicz).
Żeby dowiedzieć się o ich skutkach i zagrożeniach jakie z nich wynikają dla Polski trzeba korzystać z internetu.
Stawia Pan pytanie: Czy rzeczywiście opłaca się nam pozostawać w Unii?
O tym czy w niej być zdecydują w przyszłości Polacy, którym Unia kojarzy się tylko z dojną krową dającą kasę. Obraz ten nieprędko ulegnie zmianie, ponieważ PiS jak ognia boi się uświadomić społeczeństwo, że się mylą.
Zamiast nagłośnić raport profesorów: ekonomisty Zbigniewa Krysiaka i politologa Tomasza Grosse, na temat bilansu Polski w Unii Europejskiej przestraszył się oskarżeń opozycji, że jest to praca prowadząca do Polexitu, i nigdy nie nadali jej rozgłosu.
To samo dotyczy raportu posła PiS Arkadiusza Mularczyka pokazującego straty wojenne jakie Niemcy wyrządzili Polsce podczas II w. ś. Jest gotowy, ale jak twierdzi autor jego upublicznienie zależy od decyzji politycznych.
Więc skąd przeciętny obywatel nie posiadając wiedzy jak wygląda stan faktyczny ma wiedzieć czy opłaca się nam pozostawać w Unii?
Foto: tvp info
Zostaw komentarz