Dzięki Pawłowi Kukizowi naród obudził się, dostrzegłam tam miejsce dla siebie

//Dzięki Pawłowi Kukizowi naród obudził się, dostrzegłam tam miejsce dla siebie

Dzięki Pawłowi Kukizowi naród obudził się, dostrzegłam tam miejsce dla siebie

Została oszukana, ale się nie poddała i jest teraz silniejsza. – To zdarzenie nauczyło mnie ostrożności, ale ludzi lubię i wierzę, że są dobrzy a takich nieuczciwych nie jest dużo. Trzeba mieć wiarę w ludzi. Dobrych ludzi spotykam codziennie, a szczególnie teraz, podczas kampanii. Są dla mnie bardzo życzliwi i słyszę miłe słowa- mówi Agnieszka Leciejewska w wywiadzie dla portalu Pressmania.pl – Siła jest w nas samych. Nawet nie wiemy, ile możemy znieść – tłumaczy Małgorzacie Kupiszewskiej. – Dzięki Pawłowi naród obudził się, a ja dostrzegłam tam miejsce dla siebie. Bo jest to Ruch Obywatelski. Nigdy nie chciałam być w partii, a Kukiz to nie partia.

Małgorzata Kupiszewska: Co robisz, jak jesteś bezradna i nie możesz sobie poradzić?

Agnieszka Leciejewska: – Uspakajam się i szukam rozwiązania, bo w spokoju wszystko wychodzi.

Ale jak szukasz? Tak jak kluczyków od samochodu czy jak grzybów w lesie? Siadasz na kanapie, czy chodzisz wokół stołu?

– Siadam i piję herbatę, to mnie relaksuje i uspakaja, i szukam rozwiązania w głowie.

A jak cię ludzie wystrychną na dudka, oszukają bezczelnie? Kiedy spadną na ciebie plagi egipskie, wszystkie najgorsze choroby?

 – To staram się zastanowić, dlaczego to robią. Jest mi ciężko, ale wybaczam.

Nigdy się nie denerwujesz, nie złościsz, nie złorzeczysz? Skąd masz tyle siły? Od kogo czerpiesz, kto ci ją daje?

– Siła jest w nas samych. Nawet nie wiemy, ile możemy znieść. Ale też siłę czerpię od rodziny. Rodzina jest moim największym wsparciem.

Od męża? Ta miłość trwa do dziś? Jak ją pielęgnujesz?

– Nam wspaniałego męża, zawsze mogę na niego liczyć, pielęgnujemy ją wspólnie. Lubimy wspólnie spędzać czas, całą rodziną, to bardzo ważne.

 Musiałaś wyjechać do pracy za chlebem, jak znosiłaś rozstanie? Nie mogłaś wrócić, rzucić tej pracy za granicą?

 – Rozstania są dla nas bardzo trudne, bo jesteśmy bardzo ze sobą zżyci. Przez 17 lat pracowaliśmy razem i byliśmy ze sobą 24 h na dobę, więc sama rozumiesz, że to trudne. Za granicą byłam tylko 2 miesiące, bo dłużej nie dałabym rady. Tęsknota za rodziną, mężem, córką i synem była tak wielka, że nie mogłam dłużej tam być. Dlatego rozumiem rodziny, które muszą żyć w rozłące, wiem, ile ich to kosztuje.

 Pojechałaś, żeby spłacić dług?

– Nie dług, tylko żeby zarobić na życie.

 Co czułaś, gdy te 14 osób wyjechało po tygodniu bez płacenia, gdy tak podle cię oszukali? To oszustwo nauczyło cię innego spojrzenia na ludzi, odebrało wiarę?

– Oszukali mnie i czułam się bardzo źle, bo zawsze się staram się, aby wszyscy byli zadowoleni. A tu raptem… moja praca i wysiłek został tak potraktowany…To zdarzenie nauczyło mnie ostrożności, ale ludzi lubię i wierzę, że są dobrzy, a takich nieuczciwych nie jest dużo. Trzeba mieć wiarę w ludzi. Dobrych ludzi spotykam codziennie, a szczególnie teraz, podczas kampanii. Są dla mnie bardzo życzliwi i słyszę miłe słowa.

Okradli cię nieuczciwi turyści, musiałaś wyjechać, żeby mieć pieniądze na życie a mimo to nie straciłaś ufności do ludzi i nadal ich witasz w swoim pensjonacie w Zawoi. Dogadzasz swoim gościom?

Przyjmuję, bo takich nieuczciwych jest garstka, a w tym roku miałam szczęście, bo goście byli bardzo fajni. Staram się im stwarzać takie warunki, aby wypoczęli i czuli się jak u siebie.

Co gotujesz gościom? Pieczesz chleb?

– Gościom gotuję sama, piekę chleb, ciasta i robię sery, piekę mięsa, bo u mnie jest jak w domu. Podaję swoje przetwory: konfitury, dżemy, kompoty.

Ile słoików zrobiłaś już w tym roku?

– Około 500, ale to jeszcze nie wszystko.

Kiedy masz na to czas?

– Jak się dobrze poukłada dzień, to na wszystko jest czas, jestem osobą bardzo zorganizowaną.

I znajdujesz czas na pisanie?

 – Piszę do szuflady swoje przemyślenia, a zazwyczaj robię to nocą, jest to pisanie dla mnie, takie z życia wzięte.

I jeszcze znajdujesz czas na ratowanie Polski?

– Polskę trzeba ratować i na to czas zawsze znajdę.

Od czego zaczniesz?

– Przede wszystkim trzeba zmienić Konstytucję, zmienić ordynację wyborczą i referendum ogólnokrajowe, obniżyć podatki i trzeba powalczyć o rolników.

Kto ci pomoże? Bo sama nie dasz rady.

– Wspólnie damy radę, liczę na siłę Narodu i pomoc ekspertów.

Dlaczego zdecydowałaś się wystartować z ugrupowania Kukiz’15? Nie było lepszych partii?

– Dlatego, że dzięki Pawłowi naród obudził się, a ja dostrzegłam tam miejsce dla siebie. Bo jest to Ruch obywatelski. Nigdy nie chciałam być w partii a Kukiz to nie partia.

Jak cię przyjmują miejscowi, bo przecież nie urodziłaś się w Zawoi?

 – W Zawoi mieszkańcy przyjęli mnie bardzo dobrze, spotykam sie z dużą życzliwością, tu ludzie są szczerzy i dobrzy.

Górali trzeba chwycić za serce. Czym ich do siebie przekonałaś?

– Tego nie wiem, ale myślę, ze sobą, swoją otwartością i szczerością, uczciwością i chęcią pomocy. Kiedyś zaśpiewali piosenkę Kukiza, tylko zamiast: miasto budzi się to śpiewali: Polska budzi się. Śpiewali: Polska budzi się, Agnieszka, naszymi marzeniami.

 Jakie cechy w ludziach ci szczególnie imponują?

– Pracowitość, uczciwość i szacunek do drugiego człowieka. Szacunek względem drugiego człowieka to to, że szanujemy go takim, jakim jest, bez znaczenia, czy jest młody czy starszy.

Udzielasz się jeszcze społecznie?

– W tej chwili w Zawojskim Stowarzyszeniu Przedsiębiorców. Jest to grono przedsiębiorców, którzy chcą rozwoju Zawoi.

Macie jakieś plany, zamierzenia? Perspektywy?

– Plany są duże tylko wiadomo zawsze jest brak pieniędzy.

 Kiedy już dostaniesz się na Wiejską, opuścisz wszystko, co takie bliskie. Jak się czujesz z tą myślą?

– Nie opuszczę, zawsze będę pomagać i angażować, jedno nie przeszkadza drugiemu.

Nie przeraża cię blichtr, poza, koterie, układy, czerwone chodniki i wielkomiejskie życie?

 – Ja chcę naprawy Polski a nie ośmiorniczek, chcę, aby nam żyło się lepiej, aby nie trzeba było wyjeżdżać za chlebem, aby rolnicy mogli sprzedawać swoje przetwory.

Odnajdziesz się w biegu i gwarze Warszawy? W anonimowości? W izolacji od sąsiadów? Z daleka od ukochanego męża i syna?

– Trzeba spróbować.

Poseł ma pracować nad ustawami a nie przetworami. Znasz się na tej pracy? Masz przygotowanie?

– Jestem pracowitą osobą i szybko się uczę a doświadczenie się zdobywa. Do tej pory w sejmie są ludzie z doświadczeniem i co? Przez 25 lat tylko obiecują i nic nie robią. Jestem twardą osobą i zawsze dotrzymuję słowa.

Nie zrażaj się, wiara góry przenosi. Dziękuję za rozmowę.

By |2015-10-11T01:30:20+00:00Październik 11th, 2015|Wywiady|Możliwość komentowania Dzięki Pawłowi Kukizowi naród obudził się, dostrzegłam tam miejsce dla siebie została wyłączona

About the Author:

Małgorzata Kupiszewska
Małgorzata Kupiszewska - absolwentka Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Przez 20 lat uczyła języka polskiego metodami autorskimi. Właścicielka rodzinnej restauracji Zajazd u Mikulskich w Wiązownie pod Warszawą. Organizuje u siebie różnorodne spotkania kulturalne. Autorka miniatur. Wydała książki: Zrozumieć milczenie; Półtorej sekundy, półtorej minuty; Dokąd zmierzasz/ Where Are You Headed. Najnowsza publikacja autorki, album artystów z Warszawy i Krakowa, do kupienia w księgarni internetowej: http://www.apostolicum.pl/shop/index.php?p=6 Napisz do mnie: mkupiszewska@wp.pl
Google+