Kurczę, w PRL na ekonomii politycznej socjalizmu uczyli, że gospodarka wojenna daje paliwo na rok, góra dwa lata, a potem wszystko staje, bo gospodarka wojenna to masowa produkcja złomu i nic więcej. Ponieważ wyprodukowany towar nie wchodzi w obieg gospodarki, nie napędza jej.
Jak Iwan kupuje samochód, to jeździ nim na wycieczki (kupuje paliwo), wyposaża (kupuje gadżety), zwiedza (płaci za hotele, jedzenie, pamiątki).
Jak Sasza dostaje czołg, to wyjeżdża nim do akcji i wraca pieszo.
Jeśli wraca.

Normalny towar generuje kolejne decyzje zakupowe, co stymuluje gospodarkę. Na ekonomii wojennej zarabiają tylko przedsiębiorcy pogrzebowi.

Co gorsza, wbrew krakaniom ekspertów ceny ropy po krótkim piku poleciały epicko na pysk, a Ural przebiła nawet własne dno.

Przechodzimy do sytuacji na Ukrainie.

Generalnie, poza kilkoma odcinkami, jest stagnacja. Obie strony gromadzą siły na letnią ofensywę.
Na odcinku sumskim SZU kontratakowały odbijając Andrzejówkę. Wyhamowanie tempa rosyjskiego natarcia, widoczne już w minionym tygodniu, dało sposobność do ukraińskiego zwrotu zaczepnego. We wschodniej części tego odcinka mimo to Moskale powoli posuwają się do przodu, próbując znaleźć przejście. Andrzejówka ze względu na swoje położenie umożliwia Ukraińcom kontrolę rosyjskich działań zarówno na kierunku Kondratówki (po zachodniej stronie), jak i Oleksówki (po stronie wschodniej)
Odcinek Wołczański – brak zmian.
Dworzyczna – brak zmian.
Pod Kupjańskiem we wtorek Moskale zajęli nagle Gołąbówkę (walki zaczęły się w poniedziałek), a następnie skręcili na Radkówkę, tworząc zagrożenie okrążeniem ukraińskim oddziałom między Radkówką a Kindraszówką

Na południe od Kupjańska aż do Malinówki brak zmian.

Rosyjskie natarcie, które w poprzednich tygodniach rozwijało się na kierunku Rzadkodąb-Karpówka ugrzęzło prawdopodobnie z powodu widocznej na mapie linii wzgórz biegnącej po osi północ-południe, wzdłuż których płynie Żerebec. W poniedziałek ruszyło natarcie z Malinówki na Grekówkę, a po zajęciu tej wsi, skręciło na północ prawdopodobnie z zamiarem odcięcia sił ukraińskich pod Nowodiane
Rzeź rosyjskiego natarcia w Obwodzie Ługańskim
Odcinek Terny-Jampolówka – bez zmian.
Po zajęciu Białogorówki Moskale opanowali Werhnokamiańskie i atakują na Siewiersk. Z jednej strony mają tu komfort, że nie stoją im na drodze żadne przeszkody terenowe. Z drugiej strony muszą maszerować wzdłuż wzgórz, z których mogą być ostrzeliwani
Las koło Srebrzanki na północnym brzegu Dońca. Moskale nie posunęli się tu od prawie trzech lat, ale walki trwają. Te „pajęczyny” na drzewach to światłowody do sterowania dronami
Odcinek Jar Czasów-Kurdjumówka – brak wyraźnych zmian, ale tędy Moskale próbują atakować na Konstantynówkę. Jak na razie bez skutku. Walki przypominają to, co działo się dwa lata temu pod Węglodarem.
Toreck nadal nie zajęty w pełni. Moskale opanowali Dyliówkę, Daczne i Krymskie
Na zachód od Torecka Moskale czołgają się powoli w kierunku Konstantynówki. Tak, jak pisałem, topografia nie jest tu ich przyjacielem
Na wschód od linii Malinówka-Nowa Połtawka-Nowohelenówka Moskale poszerzają wyłom, starając się wyjść na tyły garnizonu Pokrowska. Ponownie przed nimi poważne przeszkody terenowe, w tym wzgórza, rzeki i większe zbiorniki wodne, na których Ukraińcy mogą oprzeć obronę.

Pokrowsk – bez zmian

Udaczne-Konstatynopol – niewielkie zmiany koło Konstantynopola, czyli zajęcie Andrzejówki.
Na zachód od Konstantynopola Moskale kontynuują zajmowanie równiny na południowy brzegu Wołczy. Widać, że ukraińska linia obrony, oparta na wzgórzach na północnym brzegu, daje tutaj radę
Pozostałe odcinki bez zmian.
Brak zmian wygląda tak. Likwidacja rosyjskiego punktu dowodzenia koło Chersonia

 

Ten żołnierz SZU wygrał życie. Rosyjski dron minął go o milimetry

 

Trwa wymiana ciosów rakietowych i dronowych. Tradycyjnie. Ukraińcy bombardują fabryki, magazyny i składy amunicji oraz paliw, Moskale walą na oślep po domach cywilnych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Najbardziej różnicę podejścia obu stron pokazują przypadki ataków na pociągi.
Koło Melitopola w sobotę Ukraińcy uziemili pociąg transportujący paliwo.

 

Moskale w poniedziałek odpowiedzieli uderzeniem w pociąg Odesa-Dnipro.

 

 

Tego dnia Moskale skupili swoją furię na Dnipro (to ich nowa taktyka, uderzają wszystkim, co mają w jedną miejscowość). W miasto uderzyły cztery rakiety  i drony. Celami „wojskowymi” były pociąg (cywilny), przedszkole, szkoły.

 

 

Zginęło osiemnaście osób, Ponad trzysta jest rannych. Wciąż spod gruzów wydobywane są kolejne ofiary. Zniszczonych zostało dziewiętnaście szkół, dziesięć przedszkoli, osiem obiektów medycznych, ponadto jedna szkoła zawodowa i jedna muzyczna, budynki mieszkalne i urzędowe…

Porównajcie z wymianą ciosów między Iranem a Izraelem, gdzie informowano, co należy ewakuować. I powiedzcie, kto tu jest „dzikusem”?

Niestety, nie będzie lepiej.
Dzięki importowi chińskich maszyn i części Rosja zwiększyła zdolności produkcyjne rakiet do siedemdziesięciu miesięcznie. Podobnie jeśli chodzi o drony Szahid, to przy obecnym poziomie potencjału we wrześniu Moskale będą mogli wystrzeliwać siedemset dronów miesięcznie.
Podczas szczytu NATO w Hadze ukraińska dziennikarka, której mąż jest na froncie, spytała prezydenta Trumpa o systemy Patriot.

– Pozwólcie, że powiem jedno — oni chcą mieć rakiety do systemów obrony powietrznej Patriot i zobaczymy, czy uda się udostępnić im część z nich. Wiecie, bardzo trudno je zdobyć. My też ich potrzebujemy. Dostarczaliśmy je do Izraela. Są bardzo skuteczne — w 100%. Trudno uwierzyć, jak bardzo są skuteczne, i oni chcą ich bardziej, niż czegokolwiek innego na świecie, jak pewnie wiecie. To bardzo dobre pytanie i życzę pani powodzenia. Widzę, że bardzo panią to porusza

– powiedział prezydent Trump.

 

Na zakończenie rosyjska piosenka okopowa, nagrana anonimowo, mówiąca o tym, jak kiepsko jest na froncie.

 

Kolejny wpis być może być za tydzień. Albo dwa. Wyjeżdżam do lasu i nie wiem, jak będzie z możliwościami internetowymi.
Autor: Skipper