8 maja w Wiązownie pod Warszawą stał się wydarzeniem. Przed Urzędem Gminy zebrali się mieszkańcy. Wspólnie chcieli przeżywać niecodzienną uroczystość. Oficjalnie, skwerowi przed budynkiem, nadano imię gen. Stefana Grota – Roweckiego. Odsłonięto także tablicę pamiątkową, poświęconą osobie generała i 15-tu młodym żołnierzom z gminy Wiązowna, którzy w czasie wojny oddali życie za Polskę. Oddano hołd chłopcom z Wiązowny, Pęclina, Duchnowa. Ich nazwiska zapisano na płycie przymocowanej do olbrzymiego głazu „z pól ojców naszych”.

27 września 1939 roku do drzwi majątku Zamajdan – Olszyny w gminie Wiązowna zapukali trzej zmordowani mężczyźni w cywilnych ubraniach: Stefan Rowecki, pułkownik, dowódca rozbitej Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej, Józef Szymer, kapitan, jego adiutant i niejaki Furowicz, plutonowy. Pani Kazimiera Chrzanowska, właścicielka majątku, była ciotką i chrzestną matką Roweckiego.

Dojechał do dworu generał Karaszewicz-Tokarzewski, dowódca Służby Zwycięstwu Polski, późniejszej ZWZ i AK. W zaciszu olsztyńskiego domu w październiku 1939. gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski „Torwid” i pułk. Stefan Rowecki „Grot” tworzyli podstawy Podziemnego Państwa Polskiego i jego armii. Nad ich bezpieczeństwem czuwała właścicielka Olszyn Zofia Halina Królikowska z Chrzanowskich. To właśnie za jej sprawą, dzięki ówczesnemu wójtowi, dostali nowe dokumenty. Rowecki stał się Janem Nowakiem, by kontynuować walkę w obronie ojczyzny.

Uroczystość upamiętnienia osoby gen. Stefana Grota-Roweckiego i 15 -tu żołnierzy zaszczycili kombatanci Armii Krajowej, ksiądz prałat Tadeusz Łakomiec, władze wojewódzkie w osobie p. Jolanty Koczorowskiej, wójt Gminy p. Janusz Budny, radni z Przewodniczącą Rady p. Renatą Falińską, nauczyciele i uczniowie okolicznych szkół, harcerze, przedszkolaki, członkowie organizacji i stowarzyszeń działających na terenie gminy. Towarzyszyły temu wydarzeniu poczty sztandarowe. Kwiaty pod obeliskiem bohaterskich Polaków składały różne delegacje. Nie zabrakło przedstawicieli Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w osobie jego przyjaciela por. Romana Barszcza.

Słowa wójta Wiązowny o otwieraniu pierwszego skweru na terenie gminy dają nadzieję, że władze przychylą się kiedyś do społecznej inicjatywy upamiętnienia osoby Pułkownika. Idea zrodziła się przed czterema laty i tkwi w martwym punkcie. A przecież, jak powiedział Roman Barszcz,  „działanie Pułkownika sprawiło, że polskie matki i matki innych narodów nie płaczą po stracie swoich synów”. Ryszard Kukliński na terenie gminy miał ziemię, tu dział, mieszkał w Emowie u Barbary i Romana Barszczów. Przede wszystkim był też kontynuatorem idei Państwa Podziemnego, rozpoczętej w Wiązownie przez m.in. generała Stefana Grota- Roweckiego.

Podziękowania za profesjonalne przygotowanie i prowadzenie należą się dyr. Gimnazjum w Wiązownie p. K. Lackiej, ale szczególne podziękowania powinny przypaść dla niezmordowanej p. Barbary Bocian, która miała nadzieję na powodzenie przedsięwzięcia i doprowadziła rzecz do końca. Wierzyła, że w końcu upamiętni nazwiska chłopców z Wiązowny. O generale Stefanie Grocie-Roweckim słyszała od najbliższych. To jej wujek, narażając życie, „fałszował” dokumenty dla pułkownika Grota- Roweckiego. Historia zatoczyła koło.