Gdybyśmy mieli doczynienia z rzeczywistostą epidemią, nie zaś z groteskowym teatrem globalnym, to te wszystkie polityczne ścierwa do dziś nie wychyliłyby nosa ze swoich nor, czekając na szczepionkę.
Gdyby wreszcie powstała prawdziwa szczepionka, zapewne po długim czasie – elity pierwsze by ją dostały a reszta płaciłaby krocie, sprzedawała swój dobytek by tylko ominąć ogromne kolejki i uratować życie.
A co mamy?
Ludzie płacą, owszem, za fałszywe paszporty, tak bardzo się boją się tego zabójczego wirusa, że aż kupują sobie lewe kwity szczepień. Do tego szopka szczepień politycznych solą fizjologiczną, celebryctwo inkasujące po kilkaset tysięcy za promocję śmiercionośnego gówna i codzienne fale zgonów z powodu choroby „nagle z przyczyn nieznanych”.
Czy aż tak trudno skończonym idiotom pojąć kilka banalnych faktów?
Ktoś kiedyś napisał, że Covid zamienił ponad połowę Polski w turbodebili. Nie zgodzę się. Ci ludzie zawsze tacy byli, Covid tylko to gwałtownie uwypuklił.
Teraz wychodzi „wiedza” o rzeczywistości, jako efekt „M jak miłość” i „tańców na lodzie”. W ostatnich latach 90% tubylczej masy nie przyczytało nawet jednej książki.
Ja nie mam nic przeciwko strzyżeniu baranów – dopóki ich prymitywizm i głupota nie zaczynają mnie dotykać osobiście.
Zostaw komentarz