„Na mównicę Sejmową weszła Ewa K z domu Lis: Drodzy państwo, zarzucacie nam prywatę i rozrzutność. To nieprawda. Nazwijmy rzecz po imieniu. To zwykłe złodziejstwo i grabież mienia podatników. Zarzucacie nam kolesiostwo. To fałsz. Nasze działanie było przemyślane jak w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. Mówicie: nepotyzm. Kłamiecie. Dawaliśmy swoim, ale nie wszyscy byli z rodziny. A na koniec dodam: Audyt się nie liczy, bo nie jest na piśmie”.

Obudziłem się zlany potem… W głowie  huczała mi tylko jedna myśl. TK potwierdzi, że „prawdziwy audyt winien być wydrukowany”.???

Autor: Sajetan Tempe