Kolejny odcinek programu „Piękna i Bestia”. Magdalena Derucka i Piotr Wroński rozmawiają na temat sprawy Ewy Tylman. Najgłośniejsze w Polsce zaginięcie i sprawa, która nie schodziła i nadal nie schodzi z pierwszych stron gazet.
Ewa Tylman, czyli niewyjaśniona śmierć i jeszcze bardziej TAJEMNICZY proces…
O autorze: Redakcja
Niezależny portal obywatelski. Łączymy ludzi, dla których pisanie jest pasją. Poruszamy tematy, które dla innych mediów są zbyt trudne.
Podobne wpisy
6 komentarzy
Zostaw komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Wstyd a nie program. Mylicie fakty nic nie wiecie o sprawie. Nie widzieliscie nawet fragmentow rozprawy. Co za farmazony. Najgorszy program jaki widzialam od poczatku tej sprawy. Lekcewazenie widza.
Ignorancja w każdym calu. Dobrze by było gdyby państwo również wykonywali swój zawód profesjonalnie.
same bzdury .. nie wiecie nic o sprawie , jestescie nieprzygotowani . Od samego poczatku stek kłamstw ,przekrętów i nic wiecej … okropny program .
głupoty!! były partner w ABW? Chyba jej chłopak który zgłosił zaginiecie. Nic nie wiecie o sprawie. Zapraszam na rozmowę u was w studiu o konkretach…
„Półtorej roku” dziennikarski kunszt. Już nie wspomnę o braku podstawowej wiedzy jeśli chodzi o sprawę. Ktoś chyba przeczytał tu jeden artykuł, a robi z siebie znawcę tematu.
Oni krytykują media i plotki, a sami je na gorąco produkują. Jak się chce o czymś dyskutować powinno się zapoznać z podstawowymi faktami. A tu co zdanie to kulą w płot. On nawet nie wie, czy to jest prawda z typami z zakładu pogrzebowego, lecz kontynuuje i mówi, że „to jest taka sama prawda jak te wszystkie teorie spiskowe”. Chłopaka dziewczyny, Adama O., nazywa „jakimś facetem z ABW” z sugestią, że to plotka : ) Krytykuje media, że przeszkadzały, a nie wspomina, że policja nie zabezpieczyła terenu, tylko pozwoliła zadeptać ślady. Czepiają się policji akurat za to, co można jej zarzucić – że w ogóle o nie informowała mediów. Natomiast mówiąc o notatce, nie dziwią się czemu sporządzono jedynie ją, a nie protokół z przesłuchania. Nie są pewni skąd Rutkowski w sprawie. Pan ekspert wiąż ucieka od tematu do innych przypadków, bo ten zna słabo. Żenada