Trzeba być podłym człowiekiem, żeby nie protestować, wiedząc, że Brama Długouliczna jest tak z głupoty przemianowana 27.02.1967 na Złotą, bo od początku nazywała się Langgasser Tor i że jest skandalicznie zeszpecona!
Żadna z 8 figur alegorycznych na niej nie wygląda tak, jak powinna wyglądać, W tekstach nawet są błędy ortograficzne i niewłaściwa jest kolorystyka.
Zarząd miasta to nie barany – gorzej „złodzieje”, którzy swoją bezczynnością okradają miasto z pięknego imienia, bo zbezczeszczony jest kiedyś przepiękny zabytek. Pozbawiono mieszkańców delektowania się jego pięknym i okłamuje się, demoralizuje dzieci i młodzież poprzez chwalenie partactwa i uczenie byle jakiej pracy.
W mojej książce opublikowanej w 2005 roku „Kompromitacja … Gdańska i … ministra kultury!” wymieniłem 146 pozycji (a jest już więcej) polskich autorów, którzy opisywali niewłaściwie ten zabytek pisząc wiele bzdur. Nikt z nich nie bronił się, ale oni wszyscy winni za te błędy założyć Związek Walki o Korektę Bramy Długoulicznej.
Rektorzy Gdańskich PG, UG i AZP powinni się wstydzić i czuć się współwinni za wygląd tego zabytku, bo ich pracownicy winni ją dobrze odrestaurować i opisywać.
Przewodnicy Gdańska przede wszystkim powinni właściwie ją omawiać i zbierać podpisy na petycji domagającej się korekty restauracyjnej, a prezes przewodników dyletant Stanisław Sikora od ponad 20 lat nigdy nie zaprosił mnie, abym im wykład zrobił na ten temat, bo on sam bzdury o tym zabytku pisał.

Tragedią jest, że komunistyczne władze w Polsce bez przerwy na każdym kroku oszukiwały naród i wszystkie władze, które z nazwy są niby inne, ale dosłownie, kontynuują wzory komunistów, a czasami jeszcze gorzej postępują z obywatelami i to dotyczą: NIK-u, prokuratur i sądów, urzędów powiatowych, wojewódzkich i centralnych czyli, prezydentów miasta i kraju premierów i ich rządów w tym głównie ministerstwa kultury i sprawiedliwości i jeszcze marszałka sejmu!

Czyli właściwie bagno jest w całej Polsce, bo miliony Polaków zwiedzali Gdańsk i nikt nie interweniował, czyli wszyscy aprobują to partactwo! Właściwie chyba trzeba by było całą Polskę nazwać bagnem. Choć obiektywnie mówiąc to nie bagno, bo bagno jest naturalne, a to stworzyli ludzie, to może nazwać gnojowisko, ale też nie można, bo by się gnój obrażało – on jest przecież pożyteczny! Czyli trzeba nazwać śmietniskiem bo to ludzie tworzą!
Czyli Gdańsk śmietniskiem władz, ślepej lub wystraszonej inteligencji, niedouczonych i tchórzliwych przewodników, którzy miast walczyć o piękno chwalą super partactwo.

Franciszek Krzysiak – sam jeden walczący ze śmietniskiem polskim!
PS. Gdy nazwałem Marka Borowskiego z uzasadnieniem moim kanalią, to skoczyło mi do gardła z 50 piesków komunistycznych (większość wulgarnych wpisów zlikwidowałem) i ciekaw jestem, czy znajdą się odważni, którzy poprą moja krytykę dewastatorów kiedyś przecudnej Bramy Długoulicznej (Langgasser Tor)…?!