Kontynuacją mojego poprzedniego artykułu będzie rozmowa z Ahmedem Kaszubskim „Akasha”. Ahmed Kaszubski urodził się w roku 2033 i w rozmowie z nim będę starał się kontynuować rozważania o grach komputerowych jako o 12 Muzie. Z racji swego zawodu Akasha jest najlepszą skarbnicą wiedzy. Ponieważ nie chce zmienić nic w wypowiedziach Akashy zdecydowałem się na wywiad w formie Dialogu. Z góry przepraszam za formę – to mój pierwszy wywiad.

– Rzym jako republika był organizmem sprawnym i potężnym ponieważ wokół niego było mnóstwo wrogów. Rzymianie dbali o kondycje. Uprawiali ćwiczenia fizyczne. Cenili braterstwo i honor, bo te cechy pozwalały im przetrwać. Później gdy ich wrogowie zostali odparci i pokonani dla zdobycia władzy i pieniędzy zwalczali się wzajemnie. Ratunkiem wewnętrznych sporów było powołanie jednego wodza. Tylko dzięki temu Rzym jako monarchia  przetrwał następne wieki – przypomina Ahmedem Kaszubskim „Akasha” w rozmowie z FoxyBoy. – Niestety proces gnuśności nie ustał. Niewolnik w Rzymie miał więcej przywilejów i lepiej jadł niż rzymski legionista. Rzymianie politykowali między sobą niszcząc Rzym – podkreśla człowiek znający virtualny świat gier przyszłości w wywiadzie dla portalu Pressmani.pl – Tak samo dzieje się w Europie XXI wieku. Europejczycy gnuśnieją i niewieścieją. Wikłają się w walki pomiędzy sobą. Walcząc o „pietruszkę” niszczą własne dziedzictwo i przyszłość. Europejczycy tak otwarci na innych zapomnieli historię Rzymu i smutny finał otwarcia na Gotów – podsumowuje swoja opowieść „Akasha”.

FoxyBoy: Witam. Chciałem bardzo podziękować za możliwość rozmowy.

Akasha: Dajesz.

FoxyBoy: Opowiedz mi proszę, o przyszłości gier komputerowych. W jaki sposób się zmienią.

Akasha: Bardzo chętnie. Pytaj o konkretne rzeczy.

FoxyBoy: Czy gry pójdą w stronę gier dla wielu graczy? Czy raczej pozostaną grą jednoosobową?

Akasha: Generalnie powstanie wielkie zróżnicowanie pomiędzy grami. Gry typowo multiplayerowe zostaną uproszczone. W dalszym rozwoju będą wzorowane wyłącznie na realnym świecie. Wszelkie magia, miecz, przygody itp. itd. zostaną zlikwidowane. Pozostanie wyłącznie odwzorowanie realnego świata.

FoxyBoy: Czyli żadnej fantazji? Zero walk? Nic, absolutnie nic?

Akasha: Nic, ale równocześnie gry nabiorą niesłychanego znaczenia społecznego. Osoby z gier zyskają wielki status społeczny. Będą niesłychanie opiniotwórcze. Zostaną politykami. Staną za „sterami” rządów lub będą wpływały na świat.

FoxyBoy: To raczej brzmi trochę jakby ci się to nie podobało.

Akasha: Cóż… Tak. Masz racje. Nie spodobało mi się to. Osoby bez wykształcenia, a tym bardzie wiadomości nie powinny wydawać osądów w ważnych sprawach. Wielokrotnie widziałem jak profesorowie, specjaliści byli wyszydzani, obrażani i wyśmiewani przez protagonistów internetowych. …a tłum wiwatował.

FoxyBoy: Nie lubię polityki. Opowiedz coś o grach jednoosobowych.

Akasha: Gry jednoosobowe także staną się ważne ale nieco inaczej. Przede wszystkim jeśli gra zyska sukces natychmiast będzie produkowana następna część. Natomiast stara gra zostanie zmieniona zgodnie z życzeniami graczy. Wiele gier żyje jako open source, a fani wciąż dodają nowe historie, postacie, muzyki….

FoxyBoy: Podoba mi się to!

Akasha: (śmiech) Tak. To z pewnością duży plus gier jednoosobowych. Drugim plusem są zloty fanowskie, gdzie ludzie mogą się spotkać i porozmawiać o ulubionej grze.

FoxyBoy: Takie zloty to pewnie rzadkość?

Akasha: Raczej nie. Spotkania są co kilka dni. To wielki biznes. Na tych zlotach ludzie upodabniają się do swoich bohaterów, czyli tworzą tzw. cosplay’e. Zmiany nie dotyczą tylko fryzur czy ubiorów. Operacje plastyczne zmieniały ludzi w postacie z gier.

FoxyBoy: Ty cały czas straszysz. Opowiedz o technologii wspierającej gry.

Akasha: Obraz jak prawdziwy film. NPCty zajęte swoimi sprawami i nieprzewidywalne. Zwierzęta sterowane podprogramami. Jeśli chodzi o sterowanie to dla przykładu kamera obserwująca nie tylko położenie wzroku na monitorze ale także śledzące reakcje źrenic, tętno czy temperaturę i na podstawie tego w sprzężeniu następuje reakcja NPCtów i postępy gry.

FoxyBoy: NPCty stały się aż tak ludzkie?

Akasha: Tak. Grając w grę jednoosobową masz wrażenie, że to realni ludzie są obok ciebie.

FoxyBoy: Przed naszą rozmowa wspominałeś o możliwości stylu gry. Opowiedz o tym.

Akasha: Gry jednoosobowe w pierwszej dekadzie 21 wieku można było układać pod tylko pod kątem trudności. Włączać „krawa łaźnie”. Nie wyświetlać drastycznych cut scenek. Późniejsze gry pozwalają na zmianę całych profili sposobu gry. Zamiast agresywnym zabijaką można grać sprytnym politykiem. Grę ustawiać można suwaczkami: walka—polityka, zły świat—dobry świat, ludzie mili—ludzie niemili, głupcy—mądrzy. Tego jest naprawdę dużo. Nawet nie sposób tego wymienić.

FoxyBoy: Hmmmmm….. ale w ten sposób zmienia się całkowicie gra.

Akasha: No właśnie, że nie. W ten sposób gracz ustawia sobie grę pod swój gust i upodobania. To się sprawdziło.

FoxyBoy: Węszę tu jakiś bardzo ścisły podział na gry jedno i wieloosobowe.

Akasha: Tak. Osoby grające w gry jednoosobowe to twórczy i inteligentni indywidualiści. Osoby grające w multi na serwerach to takie baranki dopasowujące się do innych. Cechuje ich duża agresja społeczna, brak samodzielnego myślenia, niezdolność do jakichkolwiek związków partnerskich oraz silna potrzeba służenia swojemu głównemu protagoniście.

FoxyBoy: Już nigdy nie zagram w multiplayer.

Akasha: Nie mów nigdy słowa nigdy.

FoxyBoy: Czyli serwery są czymś dobrym?

Akasha: Serwery to społeczności internetowe. To miejsca spotkań zmęczonych życiem ludzi. Miejsce gdzie 60latkowie wcielają się w nastolatków, a dzieci udają dorosłych. Na serwerze jesteś dokładnie tym kim chcesz. 50letnia gruba i brzydka kobieta staje się przebojowym 16latkiem, obiektem westchnień dziewcząt.

FoxyBoy: To trochę dziwne i chyba podlega pod paragraf.

Akasha: Niekoniecznie. Paragraf to mógłby być poza serwerem ale na serwerze to jest dozwolone.

FoxyBoy: No tak. Marzeniem moim jest być stalkerem wyruszającym w poszukiwanie przygód do Zony (postapokaliptycznej strefy) i mieszkającym w opuszczonych tunelach Metra.

Akasha: Wróćmy do tematu. Gracze multi spotykają się tylko na serwerach. Gracze jednoosobowi na częstych zlotach. Niestety liczebność graczy serwerowych jest przytłaczająca – łatwiej być głupcem z pałką niż inteligentem z zamyśloną twarzą.

FoxyBoy: Czy wszyscy grali w gry komputerowe?

Akasha: Wszyscy, a przynajmniej wszyscy których znałem. Grały osoby w każdym wieku, z każdym statusem społecznym. Grali wszędzie i przy każdej okazji. To nałóg 21 wieku.

FoxyBoy: Wiem, że miałem o to nie pytać, ale czy powiesz coś o ogólnej przyszłości?

Akasha: Dzieci urodzone w pierwszej dekadzie 21 wieku nigdy nie dorosną, ale ich wnuki nigdy nie zaznają dzieciństwa.

FoxyBoy: Jak to?

Akasha: Rzym jako republika był organizmem sprawnym i potężnym ponieważ wokół niego było mnóstwo wrogów. Rzymianie dbali o kondycje. Uprawiali ćwiczenia fizyczne. Cenili braterstwo i honor, bo te cechy pozwalały im przetrwać. Później gdy ich wrogowie zostali odparci i pokonani dla zdobycia władzy i pieniędzy zwalczali się wzajemnie. Ratunkiem wewnętrznych sporów było powołanie jednego wodza. Tylko dzięki temu Rzym jako monarchia  przetrwał następne wieki. Niestety proces gnuśności nie ustał. Niewolnik w Rzymie miał więcej przywilejów i lepiej jadł niż rzymski legionista. Rzymianie politykowali między sobą niszcząc Rzym. Tak samo dzieje się w Europie XXI wieku. Europejczycy gnuśnieją i niewieścieją. Wikłają się w walki pomiędzy sobą. Walcząc o „pietruszkę” niszczą własne dziedzictwo i przyszłość. Europejczycy tak otwarci na innych zapomnieli historię Rzymu i smutny finał otwarcia na Gotów.

FoxyBoy: To przecież postęp. Tylko Ciemnogród trzyma się tego co stare. Trzeba być otwartym na postęp.

Akasha: Ciemnogród to naród pozbawiony historii lub czytający wypaczoną historię. Analizując historię Rzymu lub państw-miast włoskich łatwo zauważyć do czego prowadzi nadmiar przepychu, rozprężenie społeczne, zanik więzi rodzinnych. Postępem nazywają każdą nowinkę pod warunkiem, że szokuje i łamie dotychczasowe wartości i moralność. Tak rodzą się protagoniści serwerowi i celebryci, którzy…

FoxyBoy: OK! OK! Dziękuje za rozmowę!

Akasha: Również dziękuje.

Powyższy tekst mimo, że nie może się oczywiście z nimi równać należy traktować jak Platonowskie Dialogi Timajos i Kritias w wątku Atlantydy.

____________________

FoxyBoy