W ostatnim dniu kampanii wyborczej władza poszła o jeden most za daleko? „Jaki Prezydent, taki zamach…” – cytując „klasyka” Komorowskiego. Tylko dlaczego ktoś usiłuje z Obywateli zrobić debili?

Szanowni Państwo!

Okazało się, że już wczoraj, po przesłuchaniu w prokuraturze, ten niby zamachowiec na Prezydenta Komorowskiego wyszedł na wolność. Sam nie dopuścił do przesłuchania adwokata wynajętego przez żonę – „zamachowiec” powiedział, że adwokat nie będzie mu potrzebny.

Jak to? Zamach na Prezydenta i atak na policjanta i gość idzie po przesłuchaniu do domu? A w mediach o tym cisza, choć wczoraj cały wieczór trąbili we wszystkich mediach o „zamachu na Prezydenta”?

„Jaki Prezydent, taki zamach” – cytując „klasyka” Komorowskiego. Tylko dlaczego z nas usiłują zrobić debili?

Nasuwa się pytanie, czy to było ustawione i czy „zamachowiec” wziął w tym udział, bo poszedł na układ?

Poniżej link do relacji adwokata, który chciał bronić zatrzymanego w Toruniu (i już WYPUSZCZONEGO!) mężczyzny:

„Jak to z tym „zamachem” było… Ciekawa relacja adwokata, który chciał bronić zatrzymanego w Toruniu (i już WYPUSZCZONEGO!) mężczyzny”

Z poważaniem,
Maciej Lisowski
Dyrektor Fundacji LEX NOSTRA